Co będzie na Macworldzie?
Wbrew pozorom, to nie o tym, czy będzie Steve, czy będzie to ostatni Macworld, kto się wystawi a kto nie przyjedzie. Odsuńmy na chwilę te rozważania, i pobawmy się w jasnowidzów ;) Jakie “zabawki” chcielibyśmy dostać od Apple w najbliższym czasie?
Wczoraj byłem na Krakspocie i rozmawialiśmy akurat na ten temat z Piotrkiem Tomczewskim - a że kilka ciekawych wniosków nam wyszło, to postaram się Wam to opisać, przy okazji dodając coś od siebie.
![]()
Snow Leopard. Nowy-stary system. Apple obiecuje, że skupi się na wydajności i bezpieczeństwie, a nie na nowych ficzerach i innych bajerach. Bardzo fajnie, chociaż - szczerze mówiąc - chyba nie ma większych problemów z tymi dwoma rzeczami :) O systemie wiemy do tej pory oficjalnie bardzo niewiele, ale być może w styczniu otrzymamy więcej informacji. Podobno “pantera śnieżna” ma wyjść już w pierwszym kwartale 2009, więc to całkiem prawdopodobne.
Mac Mini. Pytanie jest proste - czy firma rezygnuje z “kostki”, czy może przedstawi jej nową wersję? Oboje z Piotrkiem zgodziliśmy się, że całkiem prawdopodobne jest połączenie dwóch projektów - Mini i Apple TV. To drugie samo w sobie nie odniosło wielkiego sukcesu, ale mały, tani, multimedialny komputer-odtwarzacz… To już jest jakiś pomysł.
Naszemu “Mini-TV” brakuje jednak jeszcze dodatkowego “bajera”. Samo połączenie dwóch produktów o średnim wizerunku medialnym to niewiele. Apple musi mieć jakąś marketingową “one more thing”. W przypadku ostatnich MacBooków ten element stanowił sposób produkcji. Bez niego byłby to po prostu nowy-lepszy-mb, a teraz - to nowy-lepszy-rewolucyjny-lekki-a-mocny-mb ;)
Netbook? Nie. Wiele już o tym pisano, więc krótko. Netbook to mikroskopijny, uproszczony, supertani komputerek. Po pierwsze, w zamian za niską cenę otrzymujemy sprzęt słabej jakości - na to Apple sobie nie pozwoli.
Po drugie - wszystkim, którzy nadal wierzą w applowskiego netbooka, polecam przypomnienie sobie tej prezentacji Jobsa:
Wniosek? Rok temu Steve tłumaczył, że Air jest lepszy od innych “małych notebooków”, bo w przeciwieństwie do nich nie idzie na kompromis jeśli chodzi o rozmiar ekranu czy klawiatury, albo szybkość działania. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz nagle zmienił zdanie ;)
Jest jeszcze kwestia App Store z oprogramowaniem na Maki - super, ale sam nie wiem czy w to wierzyć. Pożyjemy, zobaczymy :)
P.S. Ach, jeszcze kwestia iPhone Nano… No bez jaj.
Powiązane wpisy










Czy Steve będzie mógł po raz kolejny powiedziec “A co jest? JA JESTEM!”? Oto jest pytanie? ;)
iPhone nano? Jaaaasneee ;)
[...] Zobacz też: Co będzie na MacWorldzie? [...]
Skomentuj!
Najpopularniejsze
Kategorie
Blogroll
Produkty
RSS
Archiwum
Najpopularniejsze