Home » Apple, Technika

Jak to jest z “brakiem przycisku” w MacBooku?

Paweł Opydo | 15 października 2008 | 22 komentarze

TrackpadPo prezentacji nowych MacBooków nie cichną głosy zaskoczenia brakiem “fizycznego” przycisku przy trackpadzie. Co ciekawe, są to wypowiedzi zupełnie pozbawione sensu, bo… przycisk jest. Jak to wszystko wygląda w praktyce? Filmik znajdziecie poniżej.

Tymczasem jednak - w skrócie. Używanie trackpada bez korzystania z przycisku jest możliwe od dawna. Sam z powodzeniem stosowałem to już w iBooku G3. W poprzednim MacBooku wprowadzono podstawowe gesty dwoma palcami - stukając nimi w gładzik uzyskiwaliśmy efekt prawego przycisku myszy, a przesuwając je - efekt używania rolki.


Obecnie mamy jeszcze większy wybór gestów - od powiększania i zmniejszania “szczypaniem” (podobnie jak w iPhone), poprzez obracanie i przesuwanie obrazu, aż po gesty czterema palcami, pokazane wczoraj.

Ale - wracając do sedna - jak działa nowy trackpad i gdzie jest przycisk? Zobaczcie poniższy fragment filmu, wycięty z prezentacji MacBooków :)

Inne wpisy

22 komentarze »

  • BS pisze:

    cos czuje ze to bedzie walka z wiatrakami - bo w kraju nad wisla brak rowna sie wada. iphone nie ma mms, aibook napedu cd a macbook nie ma przycisku. beznadzieja i koniec i kropka…

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    iPhone nie ma MMS? Fak, a wczoraj jednego wysyłałem z mojefo “ajfona”, i nawet doszedł… :P

  • ww pisze:

    Albo z zewnetrznej platnej aplikacji albo wreszcie uraczyli nowym softwarem.
    Ale i tak nic nie przebije braku bluetooth dla przesylania plikow, mozna by wymieniac mankamenty iphone’a w nieskonczonosc, a apple rzekomo robi najnowoczesniejsze urzadzenia naszpikowane mobilną technologia. Żal po prostu.

  • Tomek Goździewicz pisze:

    Jak to, wysłałeś MMSa z ifona. Przecież wszyscy fan-boye apple twierdzą że MMSy to szit i niepotrzebne są. To jednak potrzebne?

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    @Tomek, wysłałem, żeby sprawdzić, czy działa :P Praktycznej potrzeby wysyłania MMSów nie miałem nawet przed iPhone. Nawet z Samsunga z malutkim wyświetlaczem wysyłałem tylko maile. Mail można zapisać, wrzucić na blog, przesłać dalej, obejrzeć w dużej rozdzielczości. Mam za słaby wzrok na MMS :)

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    @ww - iPhone jest trochę jak komputer. Jak zainstalujesz sam, czysty system, i postanowisz nic więcej w nim nie robić, to możesz narzekać. Narzekać, że na PC nie ma edytora tekstu oprócz Notatnika, grafikę można robić tylko w Paincie, nie ma gier oprócz Sapera i w ogóle niewiele można na nim zrobić. Tylko, że wtedy zostaniesz uznany za lamera ;)

    Ludzie fanatycznie narzekający na iPhone z reguły albo w ogóle z niego nie korzystali dłużej niż 5min, albo po prostu nie potrafią tego robić, nie potrafią na nim instalować oprogramowania etc.

    Jeżeli ktoś nie potrafi np. instalować oprogramowania na komputerze, a winę za to zrzuca na maszynę, to… to dopiero jest “żal”, jak sam napisałeś ;]

  • dzg pisze:

    w swoim pavilionie tez nie musze uzywac przycisku tylko wystarczy stuknac w touchpada a jak sie przejedzie palcem z prawej strony to tak jakby sie uzylo rolki

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    @dzg - dokładnie, tak naprawdę wszystkie laptopy mają coś takiego. Najtańsze mają “tylko” lewy przycisk myszy, lepsze mają już rolkę (zwykle z boku). Nie spotkałem się z nie-applowskimi laptopami obsługującymi kliknięcia dwoma palcami, ale pewnie jakieś są :)

  • ww pisze:

    Typowe tłumaczenie fanboya Apple’a ;] Odwracanie kota ogonem. Czemu coś co jest standardem w PC i pozostałych komórkach tutaj jest (jak to ładnie ujął ostatnio jeden z pracowników Microsoftu) “podatkiem Apple” ?

    W końcu Apple jest takie wspaniałe, że jak kupujesz prześlicznego Maka nic nie musisz już kombinować - “on po prostu działa”. A tu na każdym kroku opłaty, domagając się podstawowych spraw. Apple chce być na siłę inne, ale to im nie wyjdzie na dobre.

    Domyślam się, że Blutacz można skołować do iphone’a jako dodatkowy adapter a nie. Bluetooth nie jest software’em tylko technologią, nie da się go zaisntalować jak programu. Chyba, że jakiś soft pozwala używać blutacza nominalnie zrobionego do słuchawek, do normalnego użytku lub poprzez jakiś dodatek.

    Więc mamy takie błędne koło. A iPhone’em miałem okazję bawić się 2 dni, i jako, że już posiadam iPoda fajnego i pojemnego, z iPhone zrezygnowałem bo frajerem nie jestem.

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    @ww - sorry, ale nie mam ochoty na dyskusję z kimś, kto nazywa ludzi “frajerami”, bo podoba im się jakiś telefon, który tobie się nie podoba. Nie chcesz - nie korzystaj, szczerze mówiąc, mam to gdzieś. Ale fanatyczne powtarzanie “jestem mądry, bo nie mam iPhone” jest po prostu śmieszne ;]

    Chcesz mieć telefon, który ma WSZYSTKO, DUUUŻE i dużo cyferek w tabelce “osiągi”, to kup sobie Omnię :) Kto korzystał z Omnii i iPhone, ten wie jak te telefony mają się do siebie ;]

  • ww pisze:

    Tak się akurat składa że posiadam Samsunga Omnie :) I ten telefon jest w ogólnym zestawieniu lepszy, nie tylko w moim mniemaniu ale w profesjonalnych rzetelnych serwisach. Ale oczywiście szanuję, to że można sobie lubić coś co nie jest “idealne” tylko z jakiegoś powodu fajne. A Omnia też idealny nie jest ;] (ale jest lepszy).
    Tylko polityka Apple, jej demagogiczne hasełka marketingowe + podatek Apple, który staje się wszechobecny już mnie powoli irytują. Tyle z mojej strony, poczułeś się urażony sorry, ale dostrzegaj dwie strony medalu,
    bez odbioru.

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    Czegoś tu nie rozumiem. Ja uważam, że Omnia to badziew, którego obsługa jest koszmarna. Brak ergonomii, wygody i masy przydatnych rzeczy zastąpiono większymi liczbami, które niekoniecznie coś znaczą (patrz - megapiksele). Nie chcę tego telefonu, i go nie mam. I tyle.

    Ty uważasz, że iPhone to badziew, w związku z czym nie tylko go nie posiadasz, ale też obrażasz jego użytkowników i irytujesz się polityką firmy, z której produktów nie korzystasz. Czytasz posty o sprzęcie Apple i zajadle je komentujesz.

    To coś z Tobą nie wporządku, bez urazy :]

  • ww pisze:

    Skoro prowokujesz to Ci odpowiem. Używam sprzętu Apple, wspomniany przeze mnie iPod czy Maki w pracy (ale na szczęście mam opcje notebooka Della).
    Nie komentuje czegoś z czym kontaktu nie mam, tak samo mnie irytują ludzie którzy nagadują na Viste a nigdy jej na dysku nie mieli.

    iPhone to zabaweczka dla dzieci (małych i jak widać też tych dużych).
    Owszem obsługa jest “fajna” ale cała reszta pozostawia wiele do życzenia.

    Ja wytknę wady iP, posiłkując się wikipedią :)

    * Aparat nie pozwala na nagrywanie sekwencji video, brak również bardziej zaawansowanych opcji (zoom, lampa błyskowa, efekty),
    * Brak łącza IR (podczerwień),
    * Brak możliwości wymiany baterii we własnym zakresie,
    * Brak obsługi wiadomości MMS,
    * Brak obsługi raportów doręczeń SMS,
    * Brak możliwości kopiuj/wklej,
    * Brak możliwości kasowania pojedynczych wiadomości SMS,
    * Brak możliwości zapisu kontaktów na karcie SIM,
    * Brak możliwości przesłania treści otrzymanego SMS do innego odbiorcy.
    * Bluetooth obsługuje tylko profil audio (nie da się go wykorzystać do przesyłu danych),
    * iPhone nie działa jako modem,
    * Brak obsługi Adobe Flash (Adobe zapowiedziało nowy specjalnie dostosowany Flash, lecz jego wprowadzenie do App Store leży w gestii Apple)

    Więc o czym my dyskutujemy, świetny multimedialny telefon vs zabawka w postaci fajnej oblsugi ipoda, telefonu i “internetu” ?

    Nie tak to jest coś z ludźmi którzy kupili coś od Apple, zachłysnęli się tą wspaniałością oryginalnością i już z klapkami na oczach będą bronić stiwa dżobsa własną piersią. Ja kupowałem, kupuję i niektóre rzeczy nadal będę kupował ale w alternatywnej rzeczywistości gdzie Bogiem jest Apple nie egzystuję.

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    To się nazywa fanatyzm anty-apple :) I to jest właśnie dziwne. Jeżeli Nokia albo Samsung wydaje badziewny telefon, to po prostu go nie kupujesz. Ale jak wyda go Apple… O, to trzeba biegać po forach i pisać, jaki to jesteś fajny, bo Ci się nie podoba :]

    Wady? Ok, oczywiście, że są. Wprawdzie dodatkowe oprogramowanie zapewnia mi opcje aparatu, wideo, MMS, copy-paste, kasowanie pojedyńczych SMS, forwardowanie ich, i obsługę kontaktów na sim, ale nie twierdzę, że brak BT i raportów to nie wady. Z tym, że mnie to nie przeszkadza. Za to przeszkadza mi sposób obsługi innych smartphone.

    Rozwiązanie? Mam iPhone, bo to telefon, który mi pasuje. Jeżeli Tobie nie pasuje, to go NIE KUPUJ. Mnie nie pasuje Omnia, więc jej nie kupię. Ale nie obrażam jej użytkowników, tylko dlatego, że zwracają uwagę na coś innego niż ja (i masa kupujących).

  • dzg pisze:

    ja mam starego se k750i i nie wypowiadam się na temat iphona którego w ręku nigdy nie miałem, niektórym też radzę przyjąć taką taktykę :] jest wolny rynek i wolność słowa, a o gustach się nie dyskutuje.

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    Kwestia jest tak naprawdę bardzo prosta.

    @ww chce mieć telefon ze wszystkim, ale niekoniecznie bardzo ergonomiczny i wygodny w obsłudze. Nie chce iPhone, chce Omnię.

    Ja chcę telefon wygodny, przyjazny w obsłudze, z multitouchem, w którym mogę sobie instalować te aplikacje, które mi się przydzadzą. Nie chcę Omnii, chcę iPhone.

    Moja babcia nie chce ani tego, ani tego - chce swoją starą, prostą Nokię z dużymi klawiszami, żeby była prosta w obsłudze, bo i tak nie rozumie jak działa :)

    Każdy ma to, co mu pasuje, i nie widzę powodu, dla którego miałbym komuś udowadniać, że nie powinien być z czegoś zadowolony. Jestem bardzo zadowolony z iPhone, i nie rozumiem, dlaczego @ww chce mi udowodnić, że nie jestem :)

  • ww pisze:

    Moje nastawienie do Apple jest neutralne. Mają swoje plusy i minusy. Tylko przy poważnych i w sumie dziwnych mankamentach różnych produktów powstaje problem. Dlaczego ograniczają? iP nie ma w standardzie BT do przesyłania plików i + te inne które wymieniłem?

    To są podstawowe rzeczy, a Steve na każdej konferencji podnieca się jakie to świetne gadżety najwyżej technologii Apple produkuje. Każdy produkt ma swoją rysę na szkle. Więc to tylko puste hasełka, to mnie denerwuje.

    Mimo tego korzystam z ich technologii, ale są to dla mnie tylko urządzenia, płacąc wysoką cenę oczekują, czegoś lepszego i wyposażonego lepiej niż konkurencja, a przynajmniej tak samo.

    Jak dla mnie dni Steve’a Jobsa minęły. Wykonał nieocenioną robotę dla świata, dla Apple, ale powinien ustąpić ze swoją świtą. Za bardzo Apple jest zachłanne na kase, te restrykcje, opłaty na każdym kroku, nie tędy droga.

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    Teraz piszesz o wiele bardziej sensownie :) Nie do końca podzielam Twojego zdania - uważam, że w wielu wypadkach ograniczenia (brak MMS, brak napędu w Air) to raczej decyzje “wymuszające” na użytkownikach pójście naprzód. Gdyby nie takie zagrania, to może nadal korzystalibyśmy z dyskietek, albo “dużych” gniazdek zamiast USB?

    Co innego brak BT i wideo, tu się zgadzam, i zupełnie nie rozumiem Apple. Ale zalety tego telefonu sprawiają, że wady mniej bolą (zwłaszcza, że jedną z tych dwóch - wideo - można softem naprawić).

    Ale to moje zdanie, a jeśli masz inne - i dopóki wyrażasz je tak jak w poprzednim poście - to nie widzę powodu do sprzeczki :)

  • ukulele pisze:

    Nie mam iPhone’a ale nie powiem - ślinię się jak go widzę i rozmyślam nad nim czasami - nie kupię go, bo to jednak gadżet - za mało zarabiam, by sobie telefon dla jaj kupić - ALE - ludziska narzekają w nim na aparat, na baterię i na jakiś mankamenty softu a ja to widzę tak:

    - aparat - jaki telefon komórkowy ma na tyle dobry aparat, by robił świetne zdjęcia - żaden - wszystkie nadają się tylko do robienia durnych fotek z imprez - od zdjęć i wideo są cyfrówki za 1500zł wzwyż.

    - bateria - jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się wymieniać baterii w komórce (a sporo ich w sumie było) a to dlatego, że telefon jakoś tak naturalnie co rok, dwa wymieniam na lepszy model - wszystko się zużywa i nie jestem pewien, czy dwuletni iphone z dotykowym ekranem jest nadal taki czytelny i fajny - nie wiem, ale nie wydaje mi się to zupełnie pozbawione sensu.

    - soft - to czego brakuje można dograć - więc o co ludziom chodzi? To tak jakby ktoś kupił smartphone z symbianem i psioczył, że ten telefon ledwo dzwonić potrafi :) To jest raczej wymóg obecnych czasów - telefon skonfiguruj pod siebie. Raczej nie widzę w tym wady.

    Tak na prawdę, to w iphone przeszkadza mi brak normalnej klawiatury, można było dodać cieniutką wysuwaną - ba - można było dać pełną klawkę z boku wysuwaną - ale nie - i tu widzę jednak znaczny ogranicznik życia takiego telefonu - jak ci spadnie telefon na ziemię i coś się stanie z przyciskami, to je można wymienić, jak ci się zużyją gumki, czy inne części klawy - można wymienić - jak ci zdechnie wyświetlacz w iPhone, to będzie problem raczej większy i droższy :)

  • bulit' pisze:

    Kumpel mówi, że gdyby dostał iPhone pocztą od razu, zapakowane, by sprzedał ;p. On posiada SE 510i, więc n/c… Sam ‘władam’ SPV M3000 i tak go dowaliłem niezbędnym softem (m.in. GPRS Monitor, Mobile GG, Resco Explorer itp.) że czasami się nawet zawiesi ;] Jest to bardzo dobry sprzęt, lecz niestety przestarzały :( Sam chcialbym być posiadaczem iPhone 3G ;)

  • Puni pisze:

    Tani asus 1000H notebook ma to samo co apple, gesty na touchpadzie, więc apple nie jest pierwszy który to wymyślił. Popatrz jak kobieta to wytłumaczy a za chwilę pokaże - uwaznie oglądnij kilka razy filmik. Działa znakomicie: http://www.youtube.com/watch?v=sPUvSNA6QoY&feature=related

    Ponieważ działa to na standardowych touchpadach jakie mamy w laptopach dlatego chcę coś takiego zainstalować u siebie. Czy ktoś już znalazł info jak to zrobic? Czy sterowniki do touchpada Synaptic z Asusa 1000H wystarczy zainstalować u siebie?

  • Puni pisze:

    Zmieniałem telefony co 2 miesiące, miałem ich wiele, a lubiłem się zwłaszcza w starych eksluzywnych kiedyś cholernie drogich nietypowych nokiach. Skończyłem ponieważ znalazłem dokładnie to czego szukałem i mam nokię 6310i. Uważam że ta firma robi teraz nieopłacalny i zacofany technicznie sprzęt. Po 4 latach zrozumiałem, że bajery w telefonie nie liczą się oraz to, że im model jest cięższy i mniejszy tym bardziej profesjonalny. Poza tym uśmiechnąłem się jak w telewizji zobaczyłem po raz kolejny VIPa a teraz był to prezydent PL i wyciągnął 6310i wybierając numer. W tamtym roku śmiałem się z doświadczonego sprzedawcy telefonów że 6310i to tzw. rządówka i biznesówka. Dzisiaj powinienem go przeprosić.

    Produkt Apple w postaci OSX Leopard jest idealny do pracy jak i produkowane komputery. Wiem, bo mam go zainstalowanego na zwykłym PC na laptopie oprócz 3 innych systemów operacyjnych. Apple robi świetne rzeczy i iphone pewno też jest taki, ale po wielu latach pracy nad sobą wyzbyłem się parcia na robieniu wrażenia na kolegach oraz na dziewczynach przedmiotami a zwkłaszcza elektroniką. Popracuj nad sobą a ucieszysz się że masz rzeczy które na innych robią wrażenie i nic nie kosztują, lub kosztują niedużo. A najlepsze jak przechodzisz obok iphona którzy inni macają i nie rusza Cię kompletnie nic :). Ponieważ nie dodaje mi męskości, klasy, nie jestem przez to lepszy skoro w ofertach firm jest dostępny na 1PLN. Nawet głupi tępy sąsiad go ma bo zapłacił swoje, więc dlaczego i ja mam mieć parcie na przedmiot który tylko sporo byłby mi potrzebny a nie bardzo bardzo?

Skomentuj!

Dodaj komentarz albo trackback ze swojej strony www. Mozesz subskrybowac RSS komentarzy.

Dozwolone tagi:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Chcesz dodac wlasny awatar? Zarejestruj sie na Gravatar.

Nowe MacBooki Rozdajemy gry za komentarze na blogu!