Wideokomentarze - a może jednak?
Wpis powakacyjny, ale urlop jeszcze trwa - będzie więc krótko i zwięźle. O wideokomentarzach, i komentarzach (niekoniecznie w formie wideo) na ich temat. Ogólnie można powiedzieć, że większość ma negatywne zdanie na ich temat. Tu, że nie da się ich szybko przejrzeć, tam, że trzeba się wysilić, żeby je stworzyć. Sam miałem do niedawna podobne zdanie.
Spójrzmy jednak na ten “gadżet” w oderwaniu od klasycznych blogowo-stronowych komentarzy. Jak na niezależny, oddzielny twór. Nie patrzmy przez pryzmat tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni.
Powiedzmy sobie szczerze - są rzeczy, których w klasycznym komentarzu nie da się pokazać. Ewentualnie możesz zrobić zdjęcie, a i to nie zawsze nas zadowala. Wideokomentarze lepiej się ogląda - łatwiej w nich przekazać emocje, niż w tekście. Wideokomentarze budują jakąś powagę, i wierze, że podwyższają poziom dyskusji.
![]()
Dlaczego? Właśnie dlatego, że trzeba się postarać, żeby je nagrać. Trzeba mieć coś do powiedzenia, żeby “się chciało”. Wreszcie - gdyby w Sieci wypowiedź zawsze stanowiła nagranie wideo, to podejrzewam, że flejmu i bluzgów byłoby o 95% mniej.
Nie patrzmy więc na wideokomentarze jak na coś, co zupełnie nie ma sensu. Być może to uzupełnienie klasycznych komentarzy, być może coś zupełnie innego. Może za parę lat pod każdym wpisem będą dwie zakładki - komentarze i nagrania? :)
(foto)
Powiązane wpisy










Co ciekawe na Techcrunch pojawila sie specjalna sekcja najnowszych videokomentarzy :)
Wideokomentarze fajnie brzmi
ale raczej male bedzie nimi zainteresowanie
Skomentuj!
Najpopularniejsze
Kategorie
Blogroll
Produkty
RSS