Ulubiony.pl oszukuje klientów?
Kolejna afera w polskiej Sieci - tym razem ze sklepem internetowym Ulubiony.pl w roli głównej. Z doniesień internautów wynika, że firma nie wysyła towaru ani nie zwraca pieniędzy przez długie tygodnie - a skontaktować się z nimi nie sposób.
Powstała nawet strona www: Calaprawdaoulubiony.pl - na której znajdziemy fragmenty opinii z porównywarek cen. Wszystko zaczęło się od informacji od niejakiego pana Tomka, wysłanej do serwisu Wyhacz.pl
Kupiłem w sklepie Ulubiony.pl 3 produkty (drukarka, mysz i torba do laptopa) - kupiłem to za dużo powiedziane. Zapłaciłem za towar, który być może nie istnieje albo w najlepszym wypadku istnieje tylko w moim zamówieniu.Komentarzy tego typu jest sporo - część z nich przytacza Dziennik Internautów. Czyżby sklep był tylko przykrywką do niecnej, przestępczej działalności polegającej na okradaniu internautów? Nie sądzę.
![]()
Prawda jest taka, że znajdziemy też opinie pozytywne o sklepie - tyle, że pochodzące sprzed kilku miesięcy. Zgaduję więc, że po prostu właściciele Ulubionego mają - mniejsze lub większe - kłopoty z towarem. Zapewne to jest powodem “zniknięcia” ze strony dostępnych wcześniej telefonów kontaktowych.
Dlaczego jednak nie zwracają pieniędzy? Dlaczego milczą, kiedy wszyscy o nich piszą?
Zakupy w internecie przeżywają złoty wiek swojej popularności. Mnogość sklepów, i coraz większa konkurencja, wymagaja zwiększania poziomu usług. Taka afera - w przeciwieństwie do tego, czego moglibyśmy się spodziewać jeszcze kilka lat temu - może przynieść spore, i niekoniecznie przyjemne konsekwencje. Może to i lepiej - w końcu pieniądze to pieniądze, niezależnie, czy w postaci banknotów, czy potwierdzenia przelewu. A klient to klient - niezależnie, czy stoi przy kasie, czy wysyła maile - i jego oszukiwanie powinno być z całą stanowczością tępione.
(foto)
Powiązane wpisy










Znajomy kupował kilka miesięcy temu u nich dysk zewnętrzny. Zaraz po zakupie sprawdziłem opinie o tym sklepie i już wiedziałem że będą kłopoty. Było dokładnie tak jak w komentarzach - zamówienie i kasa przyjęte sprawnie a później brak kontaktu.
Po około 3 tygodniach od zmiany statusu na do realizacji znajomy zaczął działać - wysłał im informacje z wyszczególnieniem ich działań, paragrafami które łamią oraz informacją że jeśli do następnego dnia nie wyślą towaru to sprawa zostanie zgłoszona na policję. O dziwo pomogło, odpisali tego samego dnia że ok, prześlą towar ale za 2 dni. I rzeczywiście przesłali.
Jak więc widać problemy z tym sklepem są dużo dłużej niż tylko ostatni miesiąc. Problemem nie jest również niemożność zdobycia towaru bo jak widac gdy chcą to towar jest sprowadzany w błyskawicznym tempie. Sądzę że mają oni po prostu pokręcony model biznesowy polegający na przetrzymywaniu pieniędzy jak najdłużej.
Wnioski? Sprawdzać komentarze na temat sklepu przed zakupem (google + poprównywarki cen).
sam u nich około rok temu kupowałem - było wszystko ok więc też podejrzewam że jakieś kłopoty właścicieli + dodatkowo syndrom strusia - chowania głowy w piasek - zamiast ładnie przeprosić i powiedzieć co się stało to znikają..
Panie Paweł Opydo
Pana wyobraźnia mnie przeraża.
- kłopoty z towarem ?
- przykrywką do niecnej działalności ?
proponuję dopisać jeszcze, że są tajnymi agentami rosyjskiego wywiadu i przetwarzają dane o metalach szlachetnych u polskiego społeczeństwa ( złoto jest w kartach graficznych). Następnie wysyłają tajnym samolotem do Moskwy te dane.
Co to dużo wymyślać w temacie ulubiony.pl. Widocznie nie wyrobili finansowo.
Stały Klient
Już Były.
Proponuję przeczytać tekst jeszcze raz - tym razem ze zrozumieniem:
“”Czyżby sklep był tylko przykrywką do niecnej, przestępczej działalności polegającej na okradaniu internautów? Nie sądzę.”
a) ironia
b) zaprzeczenie
No ale _faktycznie_, stwierdzenie, że sklep może mieć problemy z dostawą towaru faktycznie jest straaaasznie absurdaaalne… o.O
Proponuję powiedzieć ludziom, którzy stracili swoje pieniądze tekst “co tu dużo wymyślać” - na pewno to ich uspokoi.
Zlozylem zamowienie i zaplacilem za towar przelewem.
3 miesiace temu.
Firma nie odpowiada na maile i nie podaje telefonow.
Wyslalem juz dwa pisma.
Ostatni list skierowny na ul.Instalatorow wrocil jako “adrsat nieznany”.
Faktycznie to firma NIE ZGLOSILA UPADLOSCI.
Na stronie calaprawdaoulubiony.pl znajduje sie gotowe pismo z zawiadomieniem o przestepstwie - do Prokuratury.
Warto je wypelnic i wyslac jesli zostaliscie oszukani.
Pozdrawiam
Skomentuj!
Najpopularniejsze
Kategorie
Blogroll
Produkty
RSS
Archiwum
Najpopularniejsze