Afera Pekao - czyli o tym, że nie tylko na Naszej-klasie wyciekają prywatne dane |
Paweł Opydo
Masz parę tysięcy listów motywacyjnych i CV, które przyszły do Twojej firmy. Co z nimi zrobić? Najproście, wrzuć je na serwer, tak, żeby były w jednym miejscu. Żeby się nie męczyć, pozwól indeksować pliki wyszuiarkom, i nie zabezpieczaj ich w żaden sposób. Nie twórz nawet pliku index, tak, żeby każdy miał do nich wygodny dostęp z poziomu wyszukiwarki.
Niemożliwe? A jednak, dokładnie tak postąpił Bank Pekao S.A., co ujawnił jeden z blogerów, niejaki Gluth.
Mój komentarz? Jak się dziwić, że - nie posiadający dużej wiedzy o internecie - użytkownicy Naszej-klasy głupio udostępniają swoje dane osobowe, jeżeli “poważna” firma, której jednym z podstawowych zadań jest zapewnianie bezpieczeństwa, odstawia takie numery?
Całe szczęście, strona została już poprawiona - a przynajmniej nie mamy dostępu do katalogu, nie wiem co by było, gdybyśmy wrzucili link bezpośredni do któregoś z plików.
![]()
I tu przy okazji - kolejna rzecz, która zapewne nie zostałaby zauważona, gdyby nie blogosfera. Ciekawe, czy informacja rozejdzie się tak jak ta nt. wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o internautach (którą ujawnił Matesky).
Tak czy siak: Pekao - strzał w stopę, Gluth - gratulacje.








Wszystkie
