Gmail Labs, czyli Google tworzy kombajn |
Paweł Opydo
Google dał użytkownikom możliwość testowania swojej nowej zabawki, jaką jest Gmail Labs. Polega to na tym, że internauci mogą oceniać dodatki i rozszerzenia do poczty, tworzone przez pracowników. Niektóre z nich staną się domyślnymi opcjami Gmaila.
Co ciekawe, dodatki są tworzone przez googlowców w ramach słynnych 20% czasu, przeznaczanego w firmie na rozwój własny. Celem jest prawdopodobnie otwarcie drogi do tworzenia aplikacji dla Gmaila wszystkim użytkownikom.
![]()
Przejdźmy do najważniejszego - czym możemy pobawić się w Gmail Labs?
- FajnÄ… rzeczÄ… jest możliwość podlinkowania w sidebarze dowolnej strony skrzynki. TrochÄ™ zawile to brzmi, wiÄ™c wyjaÅ›nienie - możemy np. podejrzeć jeden z maili, kliknąć odpowiedni przycisk, wpisać tytuÅ‚ - i mamy “skrót” do niego dostÄ™pny na każdej podstronie skrzynki.

- Kolejnym Å›wietnym dodatkiem sÄ… nowe rodzaje “gwiazdek” - przy moich 2GB maili korzystam z oznaczania tych ważnych bardzo czÄ™sto. Możliwość “ogwiazdkowania” ich na kilkanaÅ›cie różnych sposobów pozwala na utrzymanie wiÄ™kszego porzÄ…dku.

- Ciekawą sprawą jest możliwość włączenia gestów myszy. Są jednak mocno ograniczone - mamy tylko przełączanie pomiędzy poprzednim/następnym mailem i powrót do inboxu.
- Możemy za to tworzyć własne skróty klawiszowe.
- SÄ… też dodatki mniej praktyczne, ale fajne - jak chociażby… gra w węża.
- I sporo drobnych poprawek - w rodzaju możliwości edycji sposobu wyświetlania dat, usunięcia opisów z listy kontaktów
Nie ma sensu się rozpisywać - jeżeli chcecie, możecie łatwo przetestować nowe funkcje, przełączając język Gmaila na angielski (UK lub US). Warto, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie :)








Wszystkie
