Blogsport.pl, czyli Gazeta uczy się na błędach
Paweł Opydo
Gazeta.pl kiedyś eksperymentowała troszkę, i wymyśliła coś, co zwie się Musicblox.pl. W założeniach - może i słusznych - serwis, mający zbierać w jednym miejscu wpisy z blogów muzycznych na Bloxie.
Efekt dość marny. W zasadzie, po kilku miesiącach istnienia, nie ma on w sobie nic ciekawego - oprócz ładnego logo. Taki trochę spamblog. Mamy obok siebie żenujące jakościowo teksty o Rihannie i dokładne recenzje płyt Nightwish. Czyli wszystko dla nikogo.
Piszę o tym wszystkim dlatego, że portal uruchomił niedawno serwis Blogsport.pl, będący nowym - i o niebo lepszym - podejściem do koncepcji.
![]()
Po pierwsze, ten produkt korzysta z mechanizmów BlogFroga. Co jak co, ale te sÄ… na pewno lepsze niż proste zaciÄ…ganie wpisów ze wszystkich blogów, które zaznaczyÅ‚y, że sÄ… muzyczne. Mamy wiÄ™c blogfrogowe oceny, ramkÄ™ przy uruchamianiu wpisów (specjalnie “przebrandowanÄ…” na potrzeby BS) etc.
Po drugie, jest część redakcyjna. Tak to przynajmniej wygląda, bo przecież ani Temat dnia, ani Ciekawe notki same się nie wybiorą. To dobrze, bo pełna automatyzacja w takim serwisie powoduje, że wygląda on właśnie jak autoblog.
Po trzecie, dużo Å‚adniejszy design. Wszystko jest uÅ‚ożone logicznie, trochÄ™ “portalowo”. SÄ… zakÅ‚adki, mamy najnowsze wpisy ze Sport.pl, nowe i najlepsze blogi. W porównaniu do Musicbloxa poprawa jest ogromna.
I po czwarte wreszcie - tematyka. Tym razem wybrana mądrze. Muzyka może i jest tematem popularnym, ale przekrój gatunków, podziały i zróżnicowany poziom blogów pozwalały od początku przewidzieć, że powstanie zupa-śmieciuszka. Sport ma to do siebie, że fani Kubicy nie mają uczulenia na Małysza, ani nie nienawidzą piłki nożnej uważając ją za komercyjny chłam. Do tego raczej rzadko spotyka sie rooshofe blogasski sportowe - a moosytshne wręcz przeciwnie.
Cóż więcej mówić? Dobra robota :)







Wszystkie