Wirtualna Polska celuje w target Fotki 12 ślicznych tapet dla hard userów ;)
Podoba mi się!

Yahoo odsuwa Yanga od negocjacji?

maj 7th, 2008, Paweł Opydo

Yahoo - Jerry Yang odchodzi?Jeżeli ktoś myślał, że sprawa prób przejęcia Yahoo przez Microsoft się zakończyła, to… zdaje się, że sie mylił. Informacje nadal napływają - mniej lub bardziej oficjalne.

Faktem jest, że niektórzy akcjonariusze nie są zadowoleni ze strategii “twardej ręki”, jaką zastosował w tej sprawie dyrektor generalny Yahoo, czyli Jerry Yang. Czyli - innymi słowy mówiąc - woleliby jednak zgodzić się na propozycje Microsoftu, albo przynajmniej nadal negocjować.

Faktem jest też, że wycena giełdowa portalu leci na łeb, co jeszcze bardziej niepokoi (delikatnie mówiąc) inwestorów. Nadal wprawdzie jest wyższa, niż w momencie ogłoszenia pierwszej propozycji MS, ale to zmienia się z dnia na dzień. W tej chwili zapewne oczkiem w głowie Yanga jest pokazanie, że nie zmarnował jedynej szansy dla Yahoo.

Na koniec informacja mniej oficjalna, i mniej potwierdzona. Techcrunch twierdzi, że portal powrócił do negocjacji z Microsoftem, ale już bez udziału Yanga. Podobno zarząd desygnował Roya Bostocka do zajęcia się sprawą. Innymi słowy - too late Jerry, nie masz już szans na pokazanie kto miał racje.

Jeżeli te plotki się potwierdzą, to na wewnętrznych niesnaskach zyskać może tylko i wyłącznie Microsoft. Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że Yahoo wkrótce faktycznie, oficjalnie zmieni prezesa zarządu.

Wojna o Yahoo



Kategorie: Internet, Media |

8 komentarzy do wpisu “Yahoo odsuwa Yanga od negocjacji?”


Łukasz (lemur):

sprawa toczy się kilka dobrych tygodni (nie wiem ile, nie chcę strzelać i nie chce mi się też sprawdzać) - a ja od jakiegoś czasu (od pierwszego “nie” by Yahoo właściwie) twierdzę, że MS wykupi Yahoo - tak (”polubownie”) czy inaczej (na giełdzie)… wszystko jest kwestią czasu i kasy; do końca wakacji będzie po zakupach

Paweł Opydo:

Racja, ale w ostatnich dniach irytacja akcjonariuszy popierających transakcję sięga zenitu, a strategia MS jest średnio zrozumiała, ale chyba ma na celu trochę “brudne” przejęcie Yahoo.

modest-vermin:

Tu piszą się różne scenariusze. Jakkolwiek by nie było, obydwie firmy wyjdą na tym mało profesjonalnie, zmieniając zdanie i ludzi podczas negocjacji, nie mówiąc o powrocie do rozmów po wielomiesięcznych dysputach.
Ale co do tego, że Microsoft by na tym wyszedł dobrze to się zgodzę, powiem więcej, główny negocjator i inicjator pomysłu, Steve Ballmer zachowa twarz. To on za wszelką cenę chciał wchłonięcia Yahoo. A teraz zarząd Yahoo padnie u stóp szefa i będzie chciał jeszcze raz rozmawiać.

Paweł Opydo:

Podejrzewam, że Ballmer może ugruntować swoją pozycję w firmie - jeśli się uda, albo sporo stracić - jeśli MS nic nie zyska, a wizerunkowo straci.

Yahooligan:

Ze zrodel “zupelnie nieoficjalnych” wiem, ze w rokowaniach czy moze walce o utzrymanie niezaleznosci Yahoo wlaczona jest firma o polskich korzeniach! To bylaby dopiero gratka, co? Polak ratuje Yahoo! Wow!

Paweł Opydo:

@Yahooligan - pst! Napisz maila, ja o tym napiszę jako pierwszy i stanę się drugim Techcrunchem :)

Yahooligan:

Sam musze najpierw pociagnac znajomych za jezyk, bo nie chce aby to bylo jak z Radiem Erevan… pamietacie te kimunikaty, “W Moskwie, na placu czerwonym rozdaja samochody…”

Techkultura.com - kultura, internet, media » Blog Archive » Microsoft zainteresowany AOL?:

[...] ostatnim spadku akcje Yahoo się ustabilizowały, chociaż doniesienia o wewnętrznych konfliktach nie słabną. Tymczasem wiele wskazuje na to, że Microsoft uznał próbę siłowego przejęcia [...]

Napisz komentarz


Partnerzy Szukaj RSS  
Partnerzy Szukaj RSS