Kokos.pl: jak zaoszczędzić na iStocku? Dziennik Internautów śmierdzi Kokosem

Utrzymanie użytkownika na stronie #3: kiedy publikować?

maj 27th, 2008, Paweł Opydo

Czas publikacjiDziś będzie nie o tym, CO publikować, ale KIEDY publikować. Okazuje się bowiem, że ogromny wpływ na popularność np. wpisu na blogu, ma czas jego publikacji.

Zasadniczo jest tak, że dla każdego serwisu i każdego targetu ta sprawa wygląda nieco inaczej. Dlatego dobrze jest zrobić coś w rodzaju badań. Sporo, niestety, będziemy musieli wykonać metodą prób i błędów, a i tak zawsze będzie pewien margines pomyłki.

Zastanówmy się, co może mieć wpływ na popularność danego wpisu?

Godzina publikacji.

Z moich doświadczeń wynika ogólnie, że czytelnicy szukają informacji albo rano, kiedy już zrobią sobie kawę i usiądą do pracy, albo umiarkowanym wieczorem.

Poranek jest jednak o wiele lepszy do publikacji wpisów. Dlaczego? Pomyślmy, co robi taki czytelnik rano: robi sobie kawę (w pracy lub w domu), siada przed komputerem. Dzień jeszcze się nie rozkręcił, więc spokojnie czyta newsy, przegląda RSS. Szuka inspiracji.

A wieczorem? Niby siada i czyta, ale tu zbliża się mecz, tam Megahit z Van Dammem startuje na Polsacie, tu zmęczenie już łapie… Więc jest duża szansa, że w najlepszym wypadku “przeleci wzrokiem” artykuł, nad którym pracowaliśmy godzinami, a w najgorszym, że skorzysta z opcji “oznacz jako przeczytane”.

Ale i tak lepsze to, niż publikowanie w środku dnia, kiedy nasz user akurat jest w wirze pracy - wtedy najprawdopodobniej wpis i tak będzie musiał poczekać do wieczora ;)

Dzień publikacji

Tu też sporo zależy od indywidualnego “wybadania” rynku, ale ogólnie rzecz biorąc publikowanie w piątkowy wieczór nie jest najlepszym pomysłem. Tak samo jak w całą sobotę - rano wszyscy odsypiają zeszły tydzień, robią porządki etc., wieczorem wybywają na spacer albo imprezę.

Niedziela? Tu obiad rodzinny, tam kościółek, wieczorem film w TV… Kto by jeszcze do komputera siadał, zwłaszcza, że trzeba wcześnie iść spać, bo w poniedziałek do pracy.

No właśnie, poniedziałek. Ludzie siadają do komputera celem nadrobienia weekendu. Czytelnik tego dnia przeznacza więcej czasu na “dogonienie” informacji, jest wypoczęty po dniach wolnych, pełen energii i zapału do grzebania w Sieci.

A co na to eksperci? ;)

Zróbmy coś w rodzaju testów. Na pewno dowiemy się z nich więcej, niż z artykułu na jakimś tam blogu ;) Mamy sporo narzędzi, które umożliwiają nam sprawdzenie, jak czytelnicy reagują na wpisy.

Warto przejrzeć statystyki odwiedzalności w danych dniach i godzinach, zwrócić uwagę na to, jak czas publikacji wpływa na liczbę komentarzy w poście. Sprawdźmy, czy post opublikowany w danym czasie jest po chwili komentowany, czy na pierwsze komentarze czekamy np. do następnego dnia.

Czasem warto opublikować tekst trochę później, ale bardziej świadomie :) Co by ludzie chętniej przeczytali, i dyskusja kwitła.

(foto)



Kategorie: Blogging, Internet |

18 komentarzy do wpisu “Utrzymanie użytkownika na stronie #3: kiedy publikować?”


lavinka:

Nie wiem na czym to polega, ale podejrzewam że zróżnicowanym wiekiem czytelników mego bloga, ale w przypadku Warszavki najwięcej wejść jest między 12-14(dzieci wróciły ze szkoły) a potem między 20-22(nareszcie dzieci poszły spać i do netu dobili się dorośli) :) Czyli wpis powinnam umieszczać albo rano, albo najpóźniej o 19. Ale prawda prawdą, dodaję go wtedy jak mam czas. Czyli pełna amerykanka :)

rav:

Jeżeli wpis skończyłem pisać o 20, to ustawiam publikację na następny dzień, na popołudnie.

U mnie najwięcej wejść jest ok. godziny 16.

pudel:

U mnie najwięcej odwiedzin jest między 18:00 a 24:00, co nie znaczy, by wtedy publikować. Wniosek jest zgoła odmienny: wpis wtedy na już być na stronie, a więc najlepiej opublikować go z samego rana. Dlaczego?

Dlatego, że zobaczą go i użytkownicy poranni i wieczorni. Dlaczego ograniczać tych rannych i sugerować im odwiedziny wieczorem? Nie widzę sensu.

bobiko:

Przeważnie czytam rss’y wieczorami jak wrócę, bo poki co, via nokia ;) jeszcze nie przywykłem :)

odnośnie tematu, to tak naprawdę trzeba wybadać kiedy i jaki target czyta dany blog, bo nie można ot tak przyjmować, że ten wieczorem a tamty rano. Z drugiej strony trza sie zastanowić nad sensem blogów, bo przecież niektórzy prowadzą dla własnej przyjemności i to czytelnik powinien dostosować sie do autora, czyż nie?

Łukasz (lemur):

z tym poniedziałkiem to chyba nie za dobry pomysł. Może na blogach to jest inaczej, ale mailingi reklamowe lepiej słać w środku tygodnia - środa albo czwartek, około południa. Tak przynajmniej wynikało z badań, które kiedyś widziałem (nie podam źródła, bo go nie pamiętam).
Dlaczego? Weekend odpada z powodów, o których piszesz; w poniedziałek ludzie nadrabiają zaległości czytania poczty z weekendu. We wtorek pracuje się najbardziej (już minął poniedziałkowy szok). Środa i czwartek to normalny rytm pracy, w piątek myśli się o weekendzie.

ludwik:

no to ja jestem całkowitym przeciwieństwem tego co napisałeś. rano tylko szybko przeglądam RSSy, dokładniej wszystko czytam miedzy 15-18. No i potem również wieczorami. Poza tym bardzo dużo czasu na to poświęcam właśnie w weekendy. Jakiś taki dziwny jestem ;) Polecam http://blog.ninaque.com/2008/05/26/kiedy-czytacie-feedy-rss/

Paweł Opydo:

@rav - ja od jakiegoś czasu też staram się nie publikować po nocach. Wcześniej zdarzało mi się, że pisałem coś o 23:00 i publikowałem o tejże godzinie, ale to nie było mądre ;)

Paweł Opydo:

@pudel - wbrew pozorom, to ma sens. Chociażby dla czytelników korzystających z RSS. Przykład - ktoś dopiero wieczorem ma czas, żeby na spokojnie usiąść i przeczytać kanały z RSSa. Niestety, niewielu używa funkcji odznaczania tekstów na później. Efekt jest taki, że ten przykładowy czytelnik rano tylko przejrzy tekst “po łebkach”, nie ma czasu skomentować, a wieczorem już niekoniecznie pamięta/chce mu się czytać to jeszcze raz dokładnie i komentować.

Paweł Opydo:

@bobiko - dokładnie, tu ważny jest target i własne doświadczenia (zresztą, o targecie było w poprzedniej części cyklu ;))

Niekoniecznie czytelnik powinien się dostosować do autora. Zależy. Autorowi też powinno zależeć na wygodzie użytkownika i popularności bloga :)

Paweł Opydo:

@Łukasz - to też zależy od konkretnego targetu etc. - z mailingami jest faktycznie trochę inaczej, bo mailing ma niski priorytet - to “dodatek”, na który ewentualnie spojrzymy w wolnej chwili, kiedy już przeczytamy wszystkie maile etc. Treść bloga, którego jesteśmy czytelnikiem, to informacje na które czekamy - ale to też zależy od indywidualnych predyspozycji danego usera.

Paweł Opydo:

@ludwik - to też od targetu zależy, jakbyś pracował np. w korporacji internetowej (ekhm ;)), to mogę się założyć, że czytałbyś rano, zanim jeszcze pojawi się masa spraw do załatwienia. Tak samo po powrocie z roboty, nie masz ochoty siadać przy kompie, co najwyżej wieczorem, przed snem.

Wszystko zależy mocno od targetu.

bobiko:

@Paweł

Jednak to czytelnik powinien poznać nawyki autora i wiedzieć, co po nim się spodziewać lub nie. To jest takie moje przekonanie :)
Publikuję o róznych godzinach i wiem, że temat opisany przez ze mnie prędzej czy później zostanie odnaleziony przez kogoś poprzez google/yahoo.

Aczkolwiek, wezme Twoje rady pod uwagę :)

Paweł Opydo:

@bobiko - to działa w dwie strony.

Czytelnik czytając musi akceptować, że autor nie pisze tylko dla niego.

Jednocześnie autor nie może mieć podejścia “robię co chcę, bo i tak użytkownicy muszą się dostosować”.

Ludzie przychodzący z Google to inna sprawa - czasem wpis nabiera popularności po czasie, bo nagle temat staje się z jakiegoś powodu aktualny, i ludzie tego szukają. Ale naprawdę warto czasem trochę się dostosować do czytelników, i publikować wtedy, kiedy najwięcej osób będzie miało czas i ochotę przeczytać :)

Łukasz Sobek:

Wyż - 12:00 do 23:00
Szczyty: 14:00 i 22:00

Niż - 01:00 do 07:00
najniższe - 03:00 do 05:00

Łukasz Sobek:

No i jaki ma sens wieszania wpisów o 6:00 rano? Zmieniam nawyki ;)

Czy czas publikacji ma znaczenie? - WebFan:

[...] imiennik, autor TechKultura.com uparcie twierdzi, że pora publikacji wpisu na bloga ma znaczenie. Ja uparcie jednak twierdzę, że to co Paweł napisał, to nie do końca prawda. Jako, że czasem [...]

VaGla:

Tak czytam ten tekst i w sumie dobrze, że nie wierzę w blogi ;> “ogólnie rzecz biorąc publikowanie w piątkowy wieczór nie jest najlepszym pomysłem”… A tekst pt. Nieblipowy blip o Twitterze i ewentualnych sporach prawnych ery “beta” został opublikowany 31 maja (w piątek) o godzinie 21:08. Całe szczęście, że nie w blogu :)

Paweł Opydo:

@VaGla - wszystko zależy od wielu czynników - ja podaję doświadczenia własne jedynie :) Zależy od konkretnego bloga.

Napisz komentarz







 






Autorzy Bliplog Szukaj RSS
 






Popieram Kodeks Blogerw