Microsoft i Yahoo wracają do negocjacji
Microsoft w oświadczeniu prasowym informuje, że jeszcze nie wszystko stracone ;) Bez wątpienia jest to efekt działań Carla Icahna, choć nikt wprost tego nie mówi. W każdym razie od czasu zakończenia negocjacji sytuacja zmieniła się na tyle, że obie strony wracają “do stołu”.
Korporacja rozważa alternatywę, według której transakcja “nie miałaby dotyczyć całości Yahoo“, choć nie do końca wiadomo co to znaczy. Arrington sugeruje, że obie firmy mogą np. zjednoczyć się na rynku wyszukiwarek, i wspólnie “zawalczyć” z Google.
![]()
MS sugeruje też, że nie zależy mu jakoś bardzo na “czystych” negocjacjach, pisząc, że jest gotów do rozmów z Yahoo, lub też niezależnie z różnymi akcjonariuszami.
Dzisiejsze oświadczenie Microsoftu:
In light of developments since the withdrawal of the Microsoft proposal to acquire Yahoo! Inc., Microsoft announced that it is continuing to explore and pursue its alternatives to improve and expand its online services and advertising business. Microsoft is considering and has raised with Yahoo! an alternative that would involve a transaction with Yahoo! but not an acquisition of all of Yahoo! Microsoft is not proposing to make a new bid to acquire all of Yahoo! at this time, but reserves the right to reconsider that alternative depending on future developments and discussions that may take place with Yahoo! or discussions with shareholders of Yahoo! or Microsoft or with other third parties.
“There of course can be no assurance that any transaction will result from these discussions.
Doszliśmy do momentu, w którym mogę powiedzieć tylko jedno - nie ma bata, Microsoft postawi na swoim.
Powiązane wpisy











Dla mnie oswiadczenie MSN to zwykly szantaz, grozba, ze rozbija akcjonariat Yahoo
Nie no, tak ostro bym tego nie określił.
Wypowiedź MS jest efektem działań Icahna, czyli wewnętrznej próby pchnięcia Y w kierunku MS.
MS tylko ^zasugerował^, że jak coś to będą ^współpracować^ przy ^zmianie^ zarządu Yahoo ;]
Icahn juz raz pchnal, a z jego pchniecia zrodzilo sie potworek w postaci TW-AOL. Teraz pcha Yahoo aby odzyskac stracona kase.
O ile się nie mylę to AOL rozwija się lepiej niż Yahoo.
A cała sytuacja? Ot, zagrania biznesowe, nie ma co się zastanawiać, czy Icahn robi dobrze, czy źle etc. - biznes jest biznes, a on - tak jak wszyscy akcjonariusze - po prostu chce zarobić.
Skomentuj!
Najpopularniejsze
Kategorie
Blogroll
Produkty
RSS
Archiwum
Najpopularniejsze