| |
|
 |

kwiecień 30th, 2008,
Paweł Opydo

JakiÅ› czas temu napisaÅ‚ do mnie bardzo miÅ‚y pan Wojtek z 2future.pl oferujÄ…c mi współpracÄ™ reklamowÄ… na “bardzo atrakcyjnych warunkach”. PisaÅ‚ do mnie per “PaÅ„stwo”, z wielkim szacunkiem zwracajÄ…c siÄ™ do mnie (nas? bezpoÅ›rednio, i w ogóle super. Po krótkiej wymianie maili dowiedziaÅ‚em siÄ™ jednak, że “atrakcyjne warunki” sÄ… przeze mnie i rzeczony sklep internetowy bardzo różnie definiowane, wiÄ™c byÅ‚em pewien, że na tym dyskusja siÄ™ zakoÅ„czy.
Jakież byÅ‚o wiÄ™c moje zdziwienie, gdy po dwóch tygodniach otrzymaÅ‚em… identycznego, znów “indywidualnego” maila, tym razem na adres kontaktowy mojego miniserwisu Newsboard :)
Tyle w kwestii indywidualnego podejścia PR-owców do bloggerów ;)

Wbrew pozorom problemem nie jest tu podejście 2future.pl do właścicieli stron. Ot, firma chciała podpromować swój (średnio opłacalny) program partnerski, więc kopiowała jednego maila do wielu osób. Problem polega na tym, że PR-owcy powinni z góry mieć świadomość, że takich rzeczy się po prostu nie robi, a udawanie, że copypastowany mail jest napisany do konkretnej osoby, prędzej czy później wyjdzie na jaw i obróci się przeciwko firmie.
Tu jak ulaÅ‚ pasuje wspomnieć o kodeksie współpracy PR z bloggerami, który powstaje z inicjatywy Eireny, i który jest szansÄ… na ucywilizowanie caÅ‚ego tego poletka. Bo na razie to Å›wiadomość tego, jak z twórcami blogów należy współpracować, jest… żadna?

PowiÄ…zane wpisy
|
|
Najpopularniejsze
|
Kategorie: Blogging, Internet, Media, Technika |
Ty się, Paweł, bierz aktywnie za kodeks, boś wyskoczył z jednym komentarzem na grupie dopiero ;)
Tak sobie świetnie radzicie, że aż nie wiem co sam miałbym zrobić ;)
Hegemon:
Problem jest taki, że pan z PR 2future po prostu nie potraktował bloggerów i właściciemli małych stron na serio. Więc problemem jest śwaidomość, że blogi mają swoją siłę i nie należy ich ignorować.
Jo:
Czyli w tym momencie to już nie jest oferta dla bloggera, tylko spam wysyłany do nie wiadomo ilu osob?
A tam - tak jest nasza “normalność” jeÅ›li chodzi o zazÄ™bienie blog-PR. PRowcy lecÄ… masówkÄ… - póki to siÄ™ nie zmieni o indywidualnym podejÅ›ciu można sobie pomarzyć…
@Hegemon - copypaste po prostu :) A czasem to nie jest najlepszy pomysł.
@Jo - to ciekawe co poruszyłeś. Ale takie maile to w zasadzie nie żadna reklama, tylko propozycja. Taka jak widać, ale jednak.
@Fanatyk - po pierwsze to >>dobrzy<< PRowcy takich rzeczy nie robiÄ… :)
Jakbym nie etykietowal tego Pana jako PR’owca. Reklama ma tyle wspolnego z PR, co Kosciol z ochrona srodowiska ;-).
@Marcin - w sumie PR = kontakty firmy z klientami, kreowanie wizerunku etc. Firma może mieć dobry, albo zły PR, w ogóle nie zatrudniając PR-owca :)
Pawel, nie zgodzie sie z Toba odnosnie podzialu PR :). Moze go miec - rzetelny, sprawdzwony, wytworzony w toku ciezkiej pracy wizerunek lub go nie miec w ogole. Na tym polega problem, ze PR to profesja, ktora mozna wyksztalcic lub tez nie. Wiec nie mozna traktowac pierwszego lepszego lub gorszego pracownika firmy odrazu za PRowca. Dlatego jestem za konsesjowaniem / licecjonowaniem tego zawodu, by bylo jasne, kto nim moze byc, a kto nie.
@Marcin - ja znowu rozgraniczam pojÄ™cia “PR” i “specjalista od PR”. PR to - jak nazwa wskazuje - po prostu wizerunek firmy wÅ›ród użytkowników, klientów i ludziów wszelakich w ogóle. Firma może nie zatrudniać PRowca, a wizerunek jakiÅ› tam mieć - gorszy lub lepszy. Specjalista od PR to ktoÅ›, kto wie, jakie sÄ… prawa tej branży i dziaÅ‚a w kierunku poprawienia PR firmy.
Pawel, ja oczywiscie rozumiem, o co Ci chodzi :-). Tylko mi osobiscie nie podoba mi sie, ze rzuca sie sformumowalem “PR” na lewo i prawo. Po prostu to ze ktos udaje mniej lepiej lub gorzej udale trzymac relacje z otoczeniem, nie mozna odrazu nazwac go PR’owcem. Tak samo lekarzem sie jest z jakiegos powodu - z powodu doswiadczenia oraz wyksztalcenia. Podobnie jest z PR’em, gdyz nie jest sie z nim tak z samo siebie. No chyba, ze przyjmiemy, iz PR to PRomocja, a nie cos o wiele bardziej skomplikowanego, multidyscyplinarnego oraz szerszego :-).
Sake:
he he Tak się składa że znam gości z 2future i Wojtek jest z marketingu nie z PR, którym zajmują się inne osoby, więc nie wiem skąd to wziąłeś ;). A jaki program partnerski mają to nie wiem, ale ogólnie programy partnerskie są gorsze od zwykłych reklam, tyle że dużo łatwiej w nie wejść niż pozyskać dobrego reklamodawcę.
@Sake - średnio mnie interesuje, kto w jakim pokoju pracuje, ale relacje z bloggerami podpadają pod PR. Jeżeli PRem zajmuje się ktoś, kto nie powinien się nim w firmie zajmować, to już jest problem firmy, a nie mój.
Sake:
Sake rany, masz chyba problem ze stanem emocjonalnym. PR jest zupełnie do czego innego - jak sam to ująłeś do relacji, a nie do zgarniania partnerów do programu partnerskiego. Jeżeli np. ktoś chciałby ci coś przedstawić co mógłbyś na blogu opisać to by się zapewne z tobą pr kontaktował. Jeżeli natomiast firma chce ci zaproponować program partnerski czy jakkolwiek zareklamować na twojej stronie to robi to marketing (przynajmniej powinien), ale nie PR na miłość boską. Nikt nie będzie ci się w pas kłaniał bo jesteś blogerem. A co jeśli jakaś firma nie ma ludzi od PR? W ogóle nie może się z tobą skontaktować? Proponuję nie zrażać firm do blogerów swoim napompowanym ego.
Napisz komentarz