Biblioteka… Wywiady z Bloggerami #1 - Lanooz
Podoba mi siÄ™!

Prywatność w Sieci według Wyborczej

marzec 17th, 2008, Paweł Opydo

GoogleOj, rozpÄ™taÅ‚a siÄ™ nam maÅ‚a burza. Najpierw Marta Klimowicz skomentowaÅ‚a artykuÅ‚ swojej imienniczki, pani Strzeleckiej, która w Gazecie stara siÄ™ udowodnić, że w internecie czyha na nas ogromne niebezpieczeÅ„stwo. Potem Marcin JagodziÅ„ski stanÄ…Å‚ w obronie pani redaktor, co mnie niezmiernie dziwi, gdy czytam bzdury które ona wypisaÅ‚a.

Sprawa emocjonujÄ…ca, wiÄ™c i ja siÄ™ odezwÄ™ ;) Na poczÄ…tek co-nieco o artykule z Wyborczej, który staÅ‚ siÄ™ zaczÄ…tkiem dyskusji. No cóż… Dawno nie czytaÅ‚em czegoÅ› tak populistycznego. Wiadomo, że masa ludzi boi siÄ™ internetu, boi siÄ™ o swojÄ… prywatność. WiÄ™c najÅ‚atwiej zrobić szum straszÄ…c ich i stwierdzajÄ…c, że widmo inwigilacji i Å›wiata, którym rzÄ…dzi Google wisi nad nami nieustannie.

Tak wiÄ™c od razu dowiadujÄ™ siÄ™ mrocznej prawdy: “wiedzÄ… o tobie wszystko” - pisze pani Strzelecka. Problem polega na tym, że na przykÅ‚ad takie dostosowywanie treÅ›ci do użytkowników odbywa siÄ™ skryptowo. Czyli KTO wie o mnie wszystko? Skrypt, który wyÅ›wietla reklamÄ™ upominków dla zakochanych, kiedy w mailu pojawiÄ… siÄ™ sÅ‚owa zwiÄ…zane z miÅ‚oÅ›ciÄ…?

[Google] wie, ile pÅ‚acÄ™ ksiÄ™gowej, która wysyÅ‚a rachunki mailem, i jak nazywajÄ… siÄ™ inni jej klienci.

Marcin krytykuje porównania, jakie zastosowała Marta Klimowicz, ale one nasuwają się same. Jeżeli pani Strzelecka boi się programu pocztowego, to tym bardziej powinna bać się tego cholernego, zdradzieckiego listonosza!

Spójrzmy prawdzie w oczy. Taki listonosz wie, kto wysyÅ‚a do nas listy, ile ich wysyÅ‚a, z kim innym koresponduje i jak czÄ™sto. Zna adresy osób, które ze sobÄ… korespondujÄ…. Do tego wrÄ™czajÄ…c paczkÄ™ jest w stanie oszacować Twój wiek, stan majÄ…tkowy, a widzÄ…c (lub nie) obrÄ…czke na palcu pozna stan cywilny. W ten sposób Poczta Polska tworzy bazÄ™ klientów, o których wie niemal wszystko! Aż strach siÄ™ bać! Dalej czytamy:

Australian Airlines przyznaÅ‚y siÄ™ niedawno, że na podstawie informacji ze skrzynek pocztowych, serwisów spoÅ‚ecznoÅ›ciowych i transakcji online kartami kredytowymi każdemu klientowi proponujÄ… w internecie innÄ… cenÄ™ biletu.

Zacznijmy od tego, że takie linie lotnicze nie istniejÄ… od roku 2006. Do tego jakim niby sposobem po wypeÅ‚nieniu jakiegoÅ› formularza firma miaÅ‚aby dostÄ™p do listy transakcji bankowych, kont serwisów spoÅ‚ecznoÅ›ciowych, i skrzynki pocztowej? PodajÄ…c maila podajÄ™ najwyżej informacje na jakim serwerze mam konto. To co w sumie pani redaktor ma na myÅ›li?

Kogo to interesuje? ZapytaÅ‚am znajomych. “PiszÄ™ z Outlooka, żeby nie czytać reklam”, “KtoÅ› zna treść moich maili. Nie godzÄ™ siÄ™, nawet jeÅ›li to maszyna”.

No jasne, bo “znajomi”, którzy jak widać nie majÄ… pojÄ™cia o technicznych aspektach Sieci, sÄ… autorytetami godnymi cytowania w ogólnopolskiej gazecie. Co to znaczy, że “maszyna zna treść moich maili”? O nie, to w sumie mój komputer pewnie też czyta moje teksty zapisane na dysku, przeglÄ…da prywatne zdjÄ™cia i wideo! A jak wypapla laptopowi z naprzeciwka?

Chciałem jeszcze dalej analizować krok po kroku, ale nie ma sensu. Kto ma ochotę, ten poczyta.

Ale wszystko zbiega siÄ™ do tego, że autorka przedstawia w opiniotwórczej gazecie poglÄ…dy wziÄ™te znikÄ…d. Osoba, która zupeÅ‚nie nie rozumie dziaÅ‚ania Sieci, ma jakieÅ› szczÄ…tkowe informacje, a resztÄ™ dobudowaÅ‚a sobie korzystajÄ…c z wybujaÅ‚ej wyobraźni, tworzy teoriÄ™ spiskowÄ… o zÅ‚ych maszynach przejmujÄ…cych kontrolÄ™ nad Å›wiatem.

Ale to nie jest powieść Science-Fiction, tylko “poważny” artykuÅ‚.

Wszystkie te ficzery serwisów sÅ‚użą przede wszystkim naszej wygodzie, ale także skutecznoÅ›ci reklam. Nie wiem jak Wy, ale ja tam wolÄ™ widzieć reklamy faktycznie dla mnie przydatne, a nie takie, które tylko przeszkadzajÄ… i irytujÄ…. CieszÄ™ siÄ™, że dostajÄ™ informacjÄ™ o nowych książkach ulubionego autora. PublikujÄ™ w Sieci po to, żeby każdy mógÅ‚ to znaleźć, wiÄ™c nie narzekam, że po wpisaniu w Google mojego nazwiska pojawia siÄ™ masa wygenerowanej przeze mnie treÅ›ci.

Prawda jest taka, że czÅ‚owiek w Internecie upublicznia to, na co ma ochotÄ™. W prywatnym życiu udostÄ™pniamy niezależnie od siebie wiÄ™cej informacji, niż “nieÅ›wiadomie” robimy to w Sieci.

JeÅ›li w realu wejdÄ™ do Sex-shopu, to jest szansa, że zobaczy to ktoÅ› znajomy, i zaraz caÅ‚a okolica bÄ™dzie o tym wiedzieć ;) W Sieci mogÄ™ surfować po dowolnych stronach. I w tym momencie, majÄ…c zmienne IP, mogÄ™ najwyżej zaryzykować to, że admin serwisu analizujÄ…c statystyki dowie siÄ™, że ten-a-ten numerek z okolic Krakowa, jeden spoÅ›ród tysiÄ™cy, byÅ‚ na jego stronie przez 2,5 minuty. Å»e ma Windows XPFirefoxa 3. Å»adnego nazwiska, adresu, pÅ‚ci, wyglÄ…du, koloru wÅ‚osów. Nic.

Loguje siÄ™ w serwisie spoÅ‚ecznoÅ›ciowym. MogÄ™ wpisać zaÅ‚ożonego naprÄ™dce maila, wymyÅ›lone imiÄ™ i nazwisko. I kto dowie siÄ™, że to nieprawda?

Wszystko tak naprawdÄ™ zbiega siÄ™ do jednego wniosku - nasza prywatność w Sieci zależy od nas samych i naszej ostrożnoÅ›ci. OczywiÅ›cie, za ludzki kretynizm najÅ‚atwiej winić Google. Ale to wÅ‚aÅ›nie MY SAMI wybieramy jakie dane udostÄ™pniać, na jakich stronach siÄ™ rejestrować. Do bezpiecznego korzystania z Sieci sÄ… wymagane dwie rzeczy. Po pierwsze komputer z dostÄ™pem do internetu, zaktualizowanym antywirusem i firewallem ;) Ale najważniejszy jest dojrzaÅ‚y, myÅ›lÄ…cy użytkownik.

Pani Marto, nie ma siÄ™ czego bać! Sieć nie gryzie, tylko trzeba nauczyć siÄ™ z niej korzystać! :]



Kategorie: Internet, Media, Technika |

5 komentarzy do wpisu “Prywatność w Sieci wedÅ‚ug Wyborczej”


Afak:

E tam internauci tylko popijaja piwo i ogladaja porno w sieci, wiec co za roznica? :]

Lanooz:

Ja rozumiem, tajny agent z konkurencyjnej korporacji, który musi siÄ™ ukrywać. Ale pamietajmy - mówimy przecież o przeciÄ™tnym internaucie.

Strach Pani Strzeleckiej bierze sie z niewiedzy. Nie do koÅ„ca wie co to Internet :P Najlepiej to siÄ™ zamknąć w izolatce, w strachu przed ludźmi, ich oczyma, i przede wszystkim oczyma maszyn.
Paranoya.

Paweł Opydo:

@Afak - co racja to racja :) Hmm, napiÅ‚bym siÄ™ zimnego, swojÄ… drogÄ…… ;)

Paweł Opydo:

@Lan - na to niestety wyglÄ…da, że to trochÄ™ taka nieuzasadniona panika przed nie-wiadomo-czym. Gorzej, że masa ludzi to przeczyta, i zacznie bać siÄ™, że “maszyny nas obserwujÄ…”.

ciotka_zenobia:

… jak to mówiÄ… linuksowcy: Use /dev/brain bro!

Napisz komentarz




 



Autorzy Bliplog Szukaj RSS