Home » Internet, Kultura, Media, Technika

“LOGO” nie lubi Naszej-Klasy, ale kocha Bebo

Paweł Opydo | 10 marca 2008 | 7 komentarze/y

Magazyn LOGO

Gazeta.pl opublikowała dziś tekst pochodzący z agorowego magazynu LOGO na temat internetowych serwisów społecznościowych. Pewnie nie napisałbym o tym na blogu, gdyby nie to, że w paru momentach BARDZO się nie zgadzam, a wręcz uważam, że od artykułu mocno wieje stronniczością. Najpierw “czepialska” i częściowo bezpodstawna krytyka konkurencyjnego serwisu, potem niby-to-przypadkiem wychwalanie własnego produktu.

Autor zaczyna od Naszej-Klasy. Portal posiada sporo zalet, jest przydatny i pozwala na odświeżenie znajomości sprzed lat. Z drugiej strony wiele można mówić o jego niezbyt przyjaznym wyglądzie, braku rewolucyjnych ficzerów etc. Targetowi to nie przeszkadza, specjaliści od początku zauważali. Ale Radek, nie wiedzieć czemu, musiał to podkreślić kilkakrotnie:

(…) jest, według ekspertów, niedopracowany pod względem technologicznym, niezbyt estetyczny i niefunkcjonalny (…) jest serwisem wtórnym i banalnym (…) na polskim rynku istniały już podobne serwisy.

Serio tak nie lubi Naszej-Klasy? Ja rozumiem (jak zresztą autor podkreśla), że czytelnicy LOGO oczekują lekkiej, łatwej i przyjemnej lektury, bez zagłębiania się w tematykę sieciowych społeczności. Ale wypadałoby nie opisywać tematu tak jednostronnie. Zwłaszcza, że dwa zdania później “przegięcie” sięga zenitu:

(…) na dodatek słabo chroni prywatność swoich użytkowników.

Niewiedza czytelników, połaczona z powtarzaniem nieprawdziwej opinii przez magazyn, może doprowadzić do zniekształcenia obrazu rzeczywistości. To prawda, N-K była kontrolowana pod kątem bezpieczeństwa danych, ale wynikało to jedynie z rosnącej w owym czasie popularności serwisu. Do tego kontrola GIODO wykazała, że nie ma żadnych zastrzeżeń na tej płaszczyźnie - wręcz przeciwnie, dowiedzieliśmy się, że “[serwis] spełnia wszystkie wymogi ustawy o ochronie danych osobowych, a jego zabezpieczenia są na wysokim poziomie”. Więc o co chodzi?

Jakiż kontrast dostrzegamy jednak, kiedy dojdziemy do opisu serwisu Bebo.gazeta.pl. Pozwolę sobie zacytować całość (oryginał tutaj):

Bebo to najwszechstronniejszy serwis społecznościowy. Za jego pomocą możesz w prosty (i szybki!) sposób umieszczać swoje pliki wideo. Możesz też pisać blog, wrzucić wszystkie swoje zdjęcia i pogrupować w albumy. Albo zostać fanem Alexa Kłosia (którego teksty czytasz w Logo) i zobaczyć, co też ciekawego wymyślił i nakręcił. Wszystkiego dowiesz się ze swojego profilu - Bebo na bieżąco pokazuje, co słychać u twoich znajomych.

Bebo to także serwis najbardziej zaawansowany technologicznie - niedawno ogłoszono wsparcie dla zewnętrznych twórców oprogramowania. Oznacza to, że najpopularniejsze i najlepsze gadżety z Facebooka mogą być dostępne w Bebo.

Mało? Zawsze możesz włączyć internetowy program telewizyjny albo posłuchać muzyki nowych wykonawców. Tak wyglądają naprawdę nowoczesne media. Na Wyspach już się do nich przekonali.

Bebo.com jest jedną z najpopularniejszych witryn internetowych na Wyspach Brytyjskich. W Irlandii serwis był odwiedzany częściej niż wyszukiwarka Google. To także trzeci największy serwis społecznościowy na świecie.

No cud-miód. Serwis idealny. Brzmi jak opis stworzony przez copywritera na potrzeby ulotki dla reklamodawców ;) Mimo, że bloggerzy jakoś nie są nastawieni entuzjastycznie.

Radek twierdzi, że tekst był skierowany do specyficznego targetu - ludzi, którzy chcą przeczytać przystępnie napisany, prosty artykuł, który wprowadzi ich w tematykę serwisów społecznościowych. Problem polega na tym, że taki target, właśnie z powodu swojej małej wiedzy, bardzo łatwo “chłonie” poglądy. Wierzy w to, co dowiedział się na nieznany sobie temat z ulubionego magazynu. W tym momencie więc odpowiedzialność nakazuje przedstawienie rzeczywistości w sposób jak najbardziej wiarygodny. Co wcale nie wyklucza łatwości odbioru.

Edit: Plus boks na stronie głównej portalu Gazeta.pl - zajawka artykułu, a pod spodem linki: Masz już konto na bebo?Zablokowali im naszą-klasę ;) Rozumiem, że Gazeta.pl porusza popularny temat, ale dlaczego od razu w ten sposób.

Aha, i dzięki autorowi artykułu za ciekawą dyskusję “w kuluarach” i pomoc w doszlifowaniu tekstu :) Niejeden by się pewnie obraził na jego miejscu :)


Powiązane wpisy

7 komentarze/y »

  • Fanatyk pisze:

    Bebo ssie po same kule! :P

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    Dla mnie Bebo jest nijakie. Jedyny plus, że ładne profile można robić. Nie widzę żadnego praktycznego zastosowania serwisu :/

    Jakieś niby umieszczanie wideo… ale YouTube jest wygodniejszy. Niby jakieś blogi… Ale jest masa lepszych sposobów na blogowanie. Rozdawanie serduszek?

    Nie jestem w targecie? ;P

  • Marcin Z pisze:

    Trafna peunta Panie Pawle, ciekawy wpis i co najwazniejszy jest rzetelny a nie stronniczy

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    @Marcin Z - dzięki, jeno proszę bez “panie”, czuje się wtedy stary ;)

  • quack pisze:

    No faktycznie neutralnoscia to sie nie wykazali.

  • Bartłomiej Monczyński pisze:

    Logo nie lubi Naszej-Klasy, bo należy do Agory, tak jak i Bebo. Ale żeby promować swój serwis aż tak bezczelnie. Ten opis był słodszy niż na ulotce reklamowej - gdzie tu tak zwana dziennikarska rzetelność i bezstronność?

  • appfunds pisze:

    No właśnie.
    Ja zwróciłem kiedyś uwagę, że Blogfrog promuje głównie blogi z Agory i nie jest przez to wcale obiektywny. Oczywiście dziwnym “trafem” zaraz po tym wpisie spadłem w ich rankingu od razu o kilkaset miejsc w dół pomimo wzrostu odwiedzin i subskrybentów.
    Polski internet potrafi zaskoczyć nie znających naszego kotła. Mnie to raczej bawi i śmieszy.

Skomentuj!

Dodaj komentarz albo trackback ze swojej strony www. Mozesz subskrybowac RSS komentarzy.

Dozwolone tagi:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Chcesz dodac wlasny awatar? Zarejestruj sie na Gravatar.