Najbardziej oczekiwane gry roku |
Paweł Opydo Jak co roku mamy styczeń – czyli czas na wszelakie podsumowania, noworoczne rankingi i tego typu zabawy. Postanowiłem więc się dołączyć. Dziś możecie przeczytać absolutnie subiektywną listę najbardziej oczekiwanych gier 2008 roku. W najbliższych dniach planuję także opublikować - nie mniej subiektywny - ranking dotyczący filmów (edit: już jest - zapraszam).
Rynek gier komputerowych ma to do siebie, że lwią część tego typu podsumowań stanowią wszelakie kontynuacje/dodatki do już istniejących, kultowych tytułów. W tym rankingu jedynie trzy nie należą do tej grupy.
Tytuły w kolejności od najmniej oczekiwanego, do tego najbardziej wypatrywanego.
Spore – tu data premiery nie jest do końca potwierdzona – niby ma wyjść w tym roku, ale w tamtym też miała wyjść ;) Bardzo ciekawy projekt, który może zmienić spojrzenie na gry. Spore ma być symulacją życia – ale nie w rodzaju The Sims.
Tutaj zaczynamy od tworzenia własnego gatunku, a potem – poprzez kolejne stadia ewolucji – prowadzimy go do panowania nad światem. Z początku gramy jako jednokomórkowce, potem podbijamy galaktykę. Trzeba przyznać, że gra obejmuje szeroki zakres tematyczny ;)
![]()
Star Wars: The Force Unleashed – gra w uniwersum Gwiezdnych Wojen, która ma łączyć epizody III i IV – czyli “nową” i “starą” trylogię. Walka mieczem świetlnym i używanie Mocy jeszcze nigdy nie było tak efektowne – wszystko dzięki next-genowej oprawie gry.
Minus tego jest taki, że – na dzień dzisiejszy – gra nie ukaże się na komputerach PC.
Warhammer Online: Age of Reckoning – czy MMO w świecie Warhammera jest w stanie zagrozić pozycji World of Warcraft? Szczerze mówiąc nie sądzę :) Ale ma spore szanse, żeby stać się „drugim graczem”. Zwłaszcza, że groteskowo-mroczny klimat gry mocno różni się od baśniowego świata WoW. Tak czy siak, będę temu projektowi mocno kibicował.
World of Warcraft: Wrath of the Lich King – no właśnie – jak już o tym mowa – drugi dodatek do WoW. Absolutny fenomen w skali światowej. Tym razem jednak mam wrażenie, że rozszerzenie jest traktowane trochę inaczej niż Burning Crusade. Nawet trailer jest zrobiony na silniku gry – czyżby twórcy zaczynali robić dodatki „na szybko”, i nie mają czasu na przygotowanie cinematica? :)
Niemniej – kolejny sukces Blizzarda gwarantowany. Northrend, Arthas, jeszcze wyższy limit poziomu postaci, nowe ich klasy – to jest to! :)
Grand Theft Auto IV (GTA4) – GTA: San Andreas było słabe. Grafika praktycznie niepoprawiona od czasów “trójki”, jakakolwiek sztuczna inteligencja kulała, fizyka wołała o pomstę do Nieba. Po prostu gra była przestarzałą już w dniu premiery.
Część czwarta ma być prawdziwie next-genowa, i ma przypomnieć graczom kto tu rządzi ;) Czy tak będzie – to pokaże czas, na razie Rockstar pokazuje, jak dobrze radzi sobie w marketingu.
Gra na pewno odniesie sukces, a rozmaici pseudo-specjaliści znów będą mogli w gazetach umieszczać nagłówki: „Zabił bo grał w GTA”. Swoją drogą, skoro gry są takie mordercze, to dlaczego sensacją nie są nagłówki „Grał w GTA, a nie zabił!”? ;]
Mafia II – znów płynne przejście z tematu w temat. Niedługo po premierze GTA III, na rynek weszła Mafia. Po GTA III wyszły jeszcze Vice City i San Andreas. Nawet ta ostatnia jakościowo nie przebiła pierwszej części Mafii.
Klimat, grafika, inteligencja przeciwników (obecnie już nie zachwyca, ale wtedy wbijała w ziemię). No i przede wszystkim – fabuła. Cudowna, wciągająca, efektowna, filmowa – sprawiała, że ciężko było oderwać się od monitora. Do tego ubogacona smaczkami czy nawiązaniami do popkultury (zresztą – sporo ich widać także w trailerze). Nie można też pominąć cudownej muzyki, i chyba najlepszego menu, jakie widziałem w grach.
O drugiej części już pisałem. Na dzień dzisiejszy prezentuje się dużo lepiej niż GTA IV.
Starcraft II – oficjalnej daty premiery tego tytułu jeszcze brak, a znając Blizzarda gra może wyjść w 2009 albo 2010 nawet ;) Pozytywną wiadomość stanowi jednak to, że prace przez jakiś czas odbywały się w tajemnicy, więc całkiem możliwe, że nie będziemy czekać tak długo.
Czy trzeba komentować? Kontynuacja najbardziej kultowej strategii wszechczasów :)
Fallout 3 – według mnie – najbardziej oczekiwana gra roku. Niestety, już teraz mogę powiedzieć, że na 90% nie będzie to „ten sam” Fallout, którego znamy i kochamy. Po pierwsze – nie potrafię sobie wyobrazić, jak gra wydawana głównie na konsole, i niejako „dodatkowo” na PC może być godną kontynuacją kultowej serii.
Wygląda na to, że dostaniemy Obliviona w klimacie Fallouta. Nie jest to niestety to, o czym marzę. Więcej o grze pisałem tutaj.
I to tyle podsumowania na dziś :) O wyżej wymienionych grach na pewno będę pisał, przy okazji ich premier lub szerszych zapowiedzi. Ale – jak to zwykle bywa – zapewne część faworytów okaże się „średniakami”, za to tytuły, o których nigdy nie słyszeliśmy, zaskoczą nas pozytywnie. Taka specyfika rynku :)
Edit: W ramach bonusu - gry, których wprawdzie sam nie wyczekuje, ale które są potencjalnymi hitami roku: Civilization: Revolution, Fable 2, Halo Wars, Metal Gear Solid 4, Final Fantasy XIII, Deus Ex 3 - inne możecie podpowiadać w komentarzach.
No i na koniec: Duke Nukem Forever - może w tym roku się uda! ;)






Wszystkie





