Home » Kultura, Technika

Dziennik “Metro” redagowany przez bloggerów

Paweł Opydo | 3 grudnia 2007 | 14 komentarzy

Metroblox

Dziś światło dzienne ujrzał Metroblox - specjalny dodatek dziennika Metro redagowany przez bloggerów. Jak dla mnie pomysł przedni - jest okazja pokazać rzeszy ludzi, że blogi to nie tylko bzdurne pamiętniczki pisane przez trzynastolatki na Onecie.

Oczywiście dyskusje budzić pewnie będzie dobór redaktorów. Organizatorzy wybrali szefów poszczególnych kolumn, a ci wybrali bloggerów do współpracy. Pamiętajmy jednak, że gdyby chcieć wyróżnić wszystkich “dziennikarzy obywatelskich”, którzy na to zasługują, to trzeba by własny dziennik założyć :)

Metro - ogólnopolska bezpłatna gazeta codzienna, której wydawcą jest Agora. Dziennik ukazuje się od poniedziałku do piątku w największych miastach w Polsce. “Metro” dystrybuowane jest przez kilkuset kolporterów w najruchliwszych punktach oraz na skrzyżowaniach, docierając zarówno do pieszych, jak i kierowców.

I co z tego będzie?

Ciekaw jestem efektów. Jak by nie patrzeć, Metro jest dziennikiem, który dostajemy na przystanku, przeglądamy w tramwaju i wyrzucamy przy wysiadaniu. Stąd podejrzewam, że efekt w postaci zwiększonej liczby wejść na dane blogi będzie niewielki. Bardziej bym zastanawiał się nad tym, czy taka akcja wpłynie na uświadomienie części społeczeństwa czym tak naprawde są blogi i dlaczego warto je czytać.

Nadal bowiem wielu nie rozumie idei blogowania. Polacy nadal są przywiązani do opinii, że blog to “internetowy pamiętniczek”, w którym osoby mające za dużo czasu dzielą się swoimi przeżyciami dnia codziennego. Ewentualnie, że domorośli dziennikarze, nie mogąc znaleść pracy w gazecie publikują w Sieci.

Prawda jest taka, że blogging to rewolucja. Faktycznie, wyrosła z “internetowych pamiętniczków”, ale już dawno przestaliśmy na nią patrzeć w ten sposób. Internet daje niebywałe możliwości dla działalności społecznej, obywatelskiej. Zwłaszcza, że często teksty z blogów dorównują profesjonalizmem artykułom w gazetach.

Oby tak dalej

Metro już zapowiada, że to dopiero początek współpracy Agory z polskimi bloggerami. Jak to się ma do rzeczywistości, przekonamy się być może wkrótce. Początek jednak jest bardzo dobry.

Może ktoś czytając w metrze jeden z naszych tekstów doceni prace, jaką - praktycznie bez wynagrodzenia - wykonują polscy bloggerzy.

A z mojej strony…

Moją “cegiełką” jest krótki tekst o Wiedźminie. Nie to co cała recenzja, ale “gazeta nie jest z gumy”, jak podkreśla Maciek Budzich. I chyba faktycznie wszyscy mieli problemy z “krojeniem” swoich tekstów. Przecież wszystko wydaje się takie potrzebne ;)

Niestety, tekst przy składaniu został jeszcze trochę pocięty, przez co jego wydźwięk jest trochę inny niż w zamyśle. Widać też, że osoby dokonujące ostatecznych cięć nie bardzo się orientowały w temacie, co powinien zauważyć każdy czytelnik interesujący się grami komputerowymi. Ale nie narzekam już dłużej, na pocieszenie - wersja bez żadnych cięć :)

WiedźminWiedźmin – któż w ostatnich tygodniach nie obserwował lawiny recenzji tego tytułu w Sieci i prasie. Na rynku ukazała się wreszcie oczekiwana od lat, największa i najdroższa polska produkcja z dziedziny gier komputerowych. Dziś już wiemy, że odniosła także największy w historii sukces. Praktycznie wszyscy recenzenci zachwycają się „Wiedźminem”, nie zważając zupełnie na wady tej produkcji. A wady gra jak najbardziej ma.

W grze RPG ogromny nacisk jest położony na wcielanie się w bohatera – mamy wpływ na jego umiejętności, światopogląd, stosunki z innymi postaciami. W praktyce postać Geralta mocno ogranicza możliwe ścieżki wyboru – to konieczność, ale twórcy trochę przesadzili. W dialogach praktycznie wybieramy tylko o czym chcemy mówić (a bohater prowadzi rozmowę sam), a większość zadań jest liniowa.

Zbroja, którą nosimy, jest zestawem - stanowi całość – do tego rzadko zdobywamy coś nowego. Miecza nie zmieniamy, tylko go ulepszamy. Dodatkowe elementy uzbrojenia w ogóle nie są wykorzystywane – wszelkie topory, siekiery i noże to zbędny złom.

W dialogach brakuje synchronizacji ruchu ust z wypowiedziami. Do tego gestykulacja jest w dużej części losowa - wystarczy chwilę odczekać po zakończeniu wypowiedzi, a zobaczymy jak zaangażowany Geralt macha rękami i nic nie mówi. Możemy też rozpocząć rozmowę ze śpiącym NPC - ten ochoczo wstanie z łóżka nawet w środku nocy.

Dokucza niewielka ilość modeli postaci. Wszyscy kupcy są identyczni, niezależnie, czy mamy do czynienia z drobnym handlarzem czy ważną personą.

Jak na grę RPG mamy też zadziwiająco małe możliwości poruszania się po świecie. Bohater nie potrafi nawet skakać. Może za to zaatakować każdą postać – ale często jedynie w nocy, bo nie wyciągnie miecza, jeśli okolica nie jest niebezpieczna.

Mielibyśmy do czynienia z produktem idealnym, gdyby nie wymieniane błędy. Całe szczęście w ogromnej części rekompensuje nam je fenomenalna przyjemność płynąca z grania w Wiedźmina.

Edit: PDF do ściągnięcia na Mediafun.

Inne wpisy

14 komentarzy »

  • Mediafun pisze:

    cięcie i miksowanie było straszne… musiałem zlać w jedno tekst napisany przez trzech autorów… i jeszcze pociąć okrutnie Pawła Lipca… :-) mam nadzieje, że efekty naszych miksów dadzą się odczytać :-)

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    Ostatnio Paweł Lipiec napisał tekst “Dziennikarze nie potrafią pisać blogów“. Przyznać trzeba, że to idzie również w drugą stronę ;) Blogger pisząc tekst do gazety ma nie lada problem :)

    Okazuje się bowiem, że ma być przystępnie (czyli wyjaśniamy wszystko czytelnikom), i krótko. I jak tu zrobić z 6-7 tys. znaków recenzji gry 1,5 tys. znaków tekstu? :P

  • Wonski pisze:

    Ja wiem jak zrobić! Zip, gzip, bzip2, wpisz w Google jeśli nie wiesz ;)

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    Kompresja nie zmienia ilości znaków ;)

  • humanbrain pisze:

    Oby więcej takich akcji :) Niestety sam nie dostalem Metra :(

  • afk pisze:

    Mało :) Parę kartek i koniec :) Bloggerzy powinni CAŁE metro zredagować! :)

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    @humanbrain - zgodnie z zapowiedziami, dziś powinien by dostępny PDF :) Dam znać jak będzie.

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    @afk - mało, to fakt ;]

  • Cinex pisze:

    Świetna inicjatywa, stanowczo popieram! Wreszcie bloggerzy, którzy naprawdę mają coś mądrego lub ciekawego do powiedzenia mogą się tym podzielić także z czytelnikami “Metra”.

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    …chociaż na 8 stronach, i pocięci tak, że “olaboga” :)

  • Pensar pisze:

    Jest już PDF bo jestem ciekaw wyniku pracy bloggerów, a nie mam czasu szukać:)
    Inicjatywa fantastyczna, zawsze popierałem i popierać będę takie akcje.

    Cinex ==> Wpadłem ostatnio na Qznie i nie mogę Cię nie pochwalić, kawał dobrej roboty. Tylko dlaczego nie ma forum? Chętnie bym z kimś o D2 jeszcze pogadał na porządnym forum:)

  • Paweł Opydo (autor) pisze:

    @Pensar - link do PDFa jest na końcu wpisu :)

  •   Wywiad z ekipą Blogbox | Techkultura.com - kultura, internet, media pisze:

    [...] i gazetach, a coraz więcej mediów pragnie wykorzystać ich potencjał. Metro tworzy dodatek redagowany przez bloggerów, Onet kupuje Blog.pl i wspiera “obce” platformy blogowe, Gazeta.pl tworzy [...]

  • Techkultura.com - kultura, internet, media » Blog Archive » Bloggerzy przejęli radio. Na chwilkę. pisze:

    [...] raz kolejny, podobnie jak przy Metrobloxie, okazało się, że radio (podobnie jak gazeta) z gumy nie jest, i to chyba było powodem [...]

Skomentuj!

Dodaj komentarz albo trackback ze swojej strony www. Mozesz subskrybowac RSS komentarzy.

Dozwolone tagi:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Chcesz dodac wlasny awatar? Zarejestruj sie na Gravatar.