Priorytety… Dziewięć Przykazań użytkownika Wykop.pl
Podoba mi się!

“Katyń” - recenzja

wrzesień 22nd, 2007, Paweł Opydo

Polskie filmy są do siebie zadziwiająco podobne. Kręcimy albo głupawe komedyjki “z bluzgami”, albo ckliwe romanse, albo bardzo “zaangażowane” filmy o życiowych wykolejeńcach. Lektury szkolne do ekranizacji się niestety skończyły. Tym bardziej cieszy więc, że mamy okazję obejrzeć w kinach dzieło poruszające temat zbrodni katyńskiej, zrealizowany przez “naszego” laureata Oscara - Andrzeja Wajdę.

Zbrodniaa Katyńska, zdjęcia archiwalneZbrodnia katyńska - w Polsce określenie równoznaczne ze słowem Katyń i las katyński - masowe wymordowanie na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP z 5 marca 1940 r. przez NKWD na wiosnę tego roku przetrzymywanych w obozach na terytorium ZSRR prawie 19 000 jeńców wojennych - polskich oficerów - w dużej części pochodzących z rezerwy. (Wikipedia)

Katyń porusza ten ważny temat, i mówi o zdarzeniach, które dotąd mogliśmy oglądać jedynie w filmach dokumentalnych. W filmie poznajemy nie tylko zamordowanych oficerów, ale także ich rodziny - żonę, matkę, siostrę - i to z ich perspektywy dowiadujemy się o całej historii. Reżyser nie koncentruje się wyłącznie na zbrodni - wprowadził również wątki poruszające takie tematy jak wybór pomiędzy głoszeniem prawdy a własnym bezpieczeństwem, wyniszczanie krakowskiej inteligencji przez hitlerowców czy sposoby działania propagandy komunistycznej po wojnie.

Historia

Film zaczyna się zaraz po wkroczeniu wojsk radzieckich do Polski, 17 września 1939 roku. Bohaterka, Anna (Ostaszewska), wraz z kilkuletnią córką szuka swojego męża Andrzeja (Żmijewski) pośród oficerów w rosyjskim obozie jenieckim. Ten jednak, mimo szansy ucieczki, postanawia zostać z towarzyszami broni. Nie wie, że jego żona będzie przez lata czekać na jego powrót, który nigdy nie nastąpi.

Wkrótce pojawiają się pozostali bohaterowie. Wśród oficerów między innymi porucznik Jerzy (Chyra) i pilot Piotr (Małaszyński). Poznajemy też ich rodziny, mieszkające w Krakowie.

Faktów dotyczących historii nie dowiadujemy się w kolejności chronologicznej, tylko w taki sam sposób jak bohaterowie - rodziny ofiar. Do samego końca Anna wierzy w powrót męża. Dopiero odzyskanie jego dziennika prowadzi do końcowych scen, pokazujących samą zbrodnie.

Aktorzy

Szczerze mówiąc, nieco zdziwiły mnie decyzje Wajdy dotyczące doboru aktorów. Nie, żeby wybrał złych - ale wybrał popularnych. Oglądając na ekranie wszechobecnych Żmijewskiego i Małaszyńskiego, nie mówiąc już o zawsze grających razem Cieleckiej i Chyrze, wiem, że to aktorzy znani z pierwszych stron gazet. Przez to jakoś trudniej wczuć się w przedstawioną historię.

Z drugiej strony aktorzy dobrze wywiązali się ze swoich ról. Żaden wprawdzie mnie jakoś wyjątkowo nie zachwycił, ale ogólnie było bardzo dobrze - może poza Cielecką, która moim zdaniem jak zwykle grała jedną miną. Do reszty, tak jak mówię - nie mam zastrzeżeń.

Realizacja

Od początku uwagę zwraca świetna scenografia. Stroje, mundury, samochody - wszystko to świetnie wprowadza nas w klimat tamtych czasów. Muzyka w kilku momentach była bardzo dobra, wręcz wgniatająca w fotel - przez większość czasu jednak nie zwracamy na nią zbytniej uwagi. Praca kamery jest w porządku, chociaż czasem miałem wrażenie, że twórcy zgubili gdzieś statyw. Niektóre, niby statyczne ujęcia, kręcone były “z ręki”. Czasem kamerzysta tak “macha” urządzeniem, że nie bardzo widać co dzieje się na ekranie. Może zamysłem było dodanie dramatyzmu, ale mnie to jakoś nie cieszy.

Andrzej Wajda na premierze filmu KatyńJakichś szczególnych błędów realizatorskich nie zauważyłem - chociaż bardzo widoczne było, kiedy zasypywany ziemią martwy Małaszyński w ostatniej chwili kurczowo zaciska powieki. Trochę psuje to tę - dramatyczną przecież - scenę. Do tego trochę przeszkadza narracyjny głos Żmijewskiego - nie wiem z czego to wynika, ale słychać jakieś dziwne echo - chociaż może to wina kina (jeśli ktoś zwrócił uwagę, proszę o cynk w komentarzach).

Brakowało mi też jednej rzeczy - pamiętam scenę rozpoczynającą Wroga u Bram, w której widzimy mapę Europy a głos narratora wyjaśnia tło historyczne. Dla nas może atak Związku Radzieckiego na Polskę jest podstawowym faktem historycznym, ale widzowie na zachodzie mogą nie wiedzieć, dlaczego ludzie uciekają w jedną, a potem w drugą stronę, i kiedy w ogóle pojmano tych żołnierzy (kampania wrześniowa też jest tylko wspomniana w kilku zdaniach).

Warto?

Według mnie tak - warto wybrać się do kina na Katyń. Żeby trochę bliżej poznać tę historię, i żeby zobaczyć solidnie zrealizowany film. Nie ma co oczywiście liczyć na widowisko wojenne na wzór amerykański - tu nie znajdziemy efektownych bitew, patetycznych przemów dowódców, szczęśliwego zakończenia. Ale dowiemy się więcej o prawdzie, która przez lata była ukrywana, i o której wielu nadal nie pamięta.



Kategorie: Film, Kultura |

47 komentarzy do wpisu ““Katyń” - recenzja”


www.wpigulce.net:

“Katyń” - recenzja…

Polskie filmy są do siebie zadziwiająco podobne. Kręcimy albo głupawe komedyjki "z bluzgami", albo ckliwe romanse, albo bardzo "zaangażowane" filmy o alkoholikach. Lektury szkolne do ekranizacji się niestety skończyły. Tym b…

maciuś:

Po co piszesz recenzje na blogu?

Paweł Opydo:

@maciuś - już tłumaczę. Napisałem tę recenzję, ponieważ jest szansa, że wtedy tacy ludzie jak Ty ją przeczytają. Zmuszając Cię do takiego wysiłku intelektualnego przyczyniam się do wzrostu średniej krajowej inteligencji - poprzez zmotywowanie Cię do myślenia, lub (w gorszym wypadku), usunięcie Cię z listy osób zmniejszających tę średnią, po tym jak opuścisz ten świat po przegrzaniu przez tak ogromny wysiłek.

maciuś:

Bardzo ciekawe podejście - osoba, która uważa swoje teksty za tak dobre, że mogą podnosić średnią krajową inteligencji…. Musisz mieć niskie IQ (lub tego nie zauważasz) skoro nie wiesz, że czytając słabe teksty nie podnosi się poziomu inteligencji. Nie jest to również wysiłek intelektualny, no chyba że czytanie prostych zdań sprawia komuś trudnośc

Paweł Opydo:

Mój drogi, wystarczy podstawowa znajomość matematyki, żeby wiedzieć, że nawet niewielki wzrost poziomu (w tym wypadku) inteligencji dowolnego osobnika zwiększa średnią całości. Powodzenia w dalszym zastanawianiu się “co na blogu z (m.in.) recenzjami robi recenzja” :~)

Jozek:

Fajna racjenzja, tylko szkoda, ze nie opisujesz basrdziej faktow historycznych :) Ale to recenzja filmu, wiec nic nie zarzucam

Lukas:

macius bardzo inteligentne pytanie xD

Lukas:

A recka ok, chociaz filmu nie widzialem jeszcze…

Ces:

Widze, że zmieniłeś system oceniania postó na blogu? Wczesniej byly inne gwiazdki a teraz widze blogforg.pl :)

aaa:

Dobry film, porządne Polskie kino!

atavus:

na blogu jest literowka: “…radzieckich do Polski, 17 września 1959 roku…”

Paweł Opydo:

@Jozek - w sumie to recenzja, więc “tło historyczne” wrzuciłem tylko skrótowo, w ramce :)

Paweł Opydo:

@Lukas - o dziwo, w kinie w sobotę o 14:00 było ~10 osób…

Paweł Opydo:

@Ces - tak, wcześniejszy system w sumie nic nie dawał, a BF ma to do siebie, że dodatkowo promuje bloga w tym systemie.

Paweł Opydo:

@atavus - dzięki za cynk, poprawione

szuman:

hmm… skoro polecasz, to będzie trzeba przeprosić się z kinem :)

Paweł Opydo:

@szuman - a dlaczego się z nim “pokłóciłeś”? :) Czyżby protest przeciwko zamknięciu napisy.org? ;)

Cinek:

To było w 1939 a nie w 1949.

BlaQ:

Byłam widziałam-film niezły choć mam pewne zastrzeżenia… Niestety są niedociągnięcia jeśli chodzi o realizację i tło… ale to podyskutujemy jak się zobaczymy:))) Pozdrawiam:*

Paweł Opydo:

@Cinek - nie ma to, jak poprawiać coś po nocach ;P Było 59, to bardzo mądrze poprawiłem na… 49 ~~

Paweł Opydo:

@Kasia - też mam zastrzeżenia :) Niedociągnięć w realizacji/tle nie do końca zauważyłem, bo widziałem raz. Z reguły za pierwszym razem oglądając nie zwracam uwagi na takie rzeczy, dopiero drugi raz oglądam szczegółowo :) Zauważyłem tylko te najbardziej rzucające się w oczy :]

ewka:

hm, moim zdaniem sluszna uwaga o “machaniu” kamerą, dość irrytujące.
pomysł prowadzenia podobnego bloga bardzo mi się podoba, gratuluję.

anoniowy noob:

Pracuj Pracuj a garb Ci samo rośnie :)Więcej prac ale lepszych!u mnie na 5 pkt.2.5.Anonimowy noob

Szczepu:

swietna recenzja, bardzo mi sie przydala, wielkie dzieki ;)

Anetka:

podoba mi sie ;)
Pozwolisz ze ja przeczytam na polskim :P

Paweł Opydo:

@Anetka - pozwole, ale ocena dla mnie ;]

monikaaaa:

recenzja suuuuper:):) przyda sie w szkółce:):)

OluS:

Moim zdaniem - super recenzja, ale to już oceni mój nauczyciel sprawdzając mój zeszyt xD Nie no joke oczywiście, ale bardzo mi się przydała przy opisywaniu filmu na polski. Gratuluję - naprawdę świetnie piszesz! Pozdrawiam

OluS:

P.S. Też gra(ła)m w Diablo II ;)

OluS:

Ode mnie 6 oczywiście :D Dobre z tą wyższą średnią krajową (…)

makowka:

hmm..mnie tez denerwowal ten glos lektora (Zmijewskiego) niewyraznie bylo slychac przez to echo :/

Bania:

Zgadzam się z niektórymi uwagami, ale nie wszystkie rzeczy, o których piszesz, były widoczne po oglądnięciu filmu tylko raz.

Paweł Opydo:

@Bania - widocznie dla niektórych nie były, a dla innych tak - ja tę recenzje pisałem po pierwszym (i jak dotąd jedynym) obejrzeniu :)

pawel k:

Ja odnośnie stwierdzenia, że czytanie słabych tekstów (nie wiem czy ten taki jest, nie czytałem) zwiększa ogólne IQ.
Po przeczytaniu 10 książek z błędami ortograficznymi - zaczniesz mieć problemy z ortografią, po osiągnięciu pewnego poziomu w grze w szachy, gra ze słabszymi przeciwnikami powoduje regresje tej umiejętności. Wniosek prosty z kim przestajesz takim się stajesz. Dlatego, nie czytając recenzji i po przeczytaniu 3 komentarzy wiem, że ta recenzja jest kiepska , więc jej nie czytam…. A do czcigodnego Autora, nie traktuj z góry komentujących- czytelnikowi należy się szacunek nawet jeśli beszta dzieło Twojego życia.
Pozdrawiam…

Paweł Opydo:

@pawel k - Po pierwsze, nie “dzieło życia”, tylko jeden z wielu tekstów. Po drugie, nie beszta, tylko dopierdziela się sam nie wiedząc do czego (zero argumentów). No i na koniec - jeśli oceniasz tekst bez czytania, i stwierdzasz, że jest kiepski, bo ktoś napisał “Po co piszesz recenzje na blogu?” - to chyba nie ma o czym z Tobą dyskutować ;]

ZIomuśXD:

Film swietny ukazuje prawde, nareszcie Polacy przestali milczeć,a co do recenzji to dobra

Egzi:

wg. mnie to jest bardzo dobra recenzja :) widziałem ten film i bardzo mi się podobał, ale te momenty z kręceniem od ręki, i z muzyką też zauważyłem… a akurat musimy na polskim napisać recenzję tego filmu, to mi też pewnie pomoże :)

Allans:

Pawle Opydo zgadzam się z tobą w sprawie Pawła K.:) Sam uważam jednak, że recenzja git… Oczywiście mój wychowawca po obejrzeniu filmu zadał mi recenzje z niego za złe zachowanie hehehehe . Twoja praca bardzo mi pomogła oczywiście zmieniłem ją troszkę to znaczy dużo ;] I wychodzę z przekonaniem że moja inteligencja wzrosła czytając ten tekst ;]

Pozdrawiam !!!

Łukasz :]:

Ogólnie - słaby. Jednak jako film z polski - dobry. Ale obejrzeć warto :) (nie, że trzeba, tylko, że warto)

Tomek:

Miśku z Interii.

Ten film to fikcja literacka. Sam Wajda to powiedział. Autentyczne w tym filmie są tylko następujące słowa : Katyń, oficer, zginęli, pociąg, zima, barak.

:)

Paweł Opydo:

@Tomek - tak jak większość filmów historycznych, autentyczny background został obudowany fikcyjnymi bohaterami i wydarzeniami.

I co w związku z tym? :/

Piesku z nie-wiadomo-kąd.

:~)

Napisz komentarz


Partnerzy Szukaj RSS  
Partnerzy Szukaj RSS