Archiwum dla miesiaca: sierpień, 2007


Podoba mi się!

Pierwsze screeny “Mafia 2″!

sierpień 22nd, 2007, Paweł Opydo

Mafia: The City of Lost Heaven - gra komputerowa studia Illusion Softworks, która praktycznie z miejsca stała się tytułem kultowym. Jej premiera praktycznie zbiegła się z wydaniem Grand Theft Auto III, ale moim zdaniem słynna produkcja Rockstar Games nie dorasta do pięt tej wspaniałej, wciągającej i klimatycznej grze.

O ile bowiem w GTA scenariusz był nudny i mało wciągający, a misje przechodziliśmy tylko po to, żeby odblokować kolejne elementy gry, to w Mafii już po chwili grania dopadał nas syndrom Jeszcze Jednej Misji. Cisza nocna trwała, a my nadal mówiliśmy sobie w duchu - “jeszcze tylko jeden etap, jeszcze chwilkę pogram!”.

Kolejnymi plusami była świetna grafika (już wtedy lepsza od gry Rockstar, której silnik wykorzystywany był przecież jeszcze przez lata) i fantastyczny klimat. Bohater nie był prostym gangsterem niższego szczebla. Tom Angelo był eleganckim mafioso w garniturze, którym targały wyrzuty sumienia, i który tak naprawdę przypadkiem został wciągnięty w środowisko przestępcze Lost Heaven. Fabuła była tak wciągająca, że moim zdaniem twórcy przebili najsłynniejszą sagę o włoskiej mafii, czyli Ojca Chrzestnego.

Tip: Obecnie grę można kupić w taniej serii Kolekcja Klasyki za 24,90 zł. Jest niestety wydana na 3CD - ale dla takiego tytułu warto się poświęcić i pożonglować płytkami. Polska wersja została wykonana bardzo starannie, nie sposób narzekać na tłumaczenie. Grę możecie zamówić w sklepie internetowym wydawcy albo w Playu (trochę taniej).

Dlaczego piszę o tym wszystkim? Oto bowiem przed targami Games Convention ukazały się pierwsze screeny z kontynuacji tego hitu! Nie wiem jak to możliwe, że czekaliśmy na to tyle lat, ale wiadomo było, że nikt nie zarżnie kury znoszącej złote jaja, i w końcu kontynuacja powstanie. Czytaj dalej »

Kategorie: Gry, Kultura | 12 Komentarze/y »

Podoba mi się!

Czytanie…

sierpień 21st, 2007, Paweł Opydo

4.png

Kategorie: Komiksy | 1 Komentarz »

Podoba mi się!

Praktykanci…

sierpień 20th, 2007, Paweł Opydo

Kategorie: Komiksy | 2 Komentarze/y »

Podoba mi się!

“Transformers” - recenzja

sierpień 19th, 2007, Paweł Opydo

Ogromne roboty z kosmosu, które potrafią dostosowywać swój wygląd tak, że zmieniają się w pojazdy znane z naszego świata. Ich wojna z odległej planety Cybertron przenosi się na Ziemię, a oglądać ją mogliśmy do tej pory w komiksach i filmach animowanych. Dla nikogo nie jest chyba zaskoczeniem powstanie filmu pełnometrażowego, którego akcja ma miejsce w tym uniwersum.

Zgodnie z tradycją, od razu zaznaczam, że moja recenzja zawiera spoilery dotyczące fabuły filmu, i jeśli komuś strasznie zależy, żeby nie wiedzieć nic na ten temat, niech nie czyta kolejnych paragrafów. Prawda jest jednak taka, że historia nie jest tu niczym odkrywczym, a świat Autobotów i Deceptikonów jest tak znany, że przebieg akcji nie powinien być dla nikogo zaskakujący.

Ogólnie - wbrew hasłom reklamowym w zwiastunach film jest dość… kameralny. To znaczy - nie ma się co spodziewać trzeciej wojny światowej na Ziemi z Transformersami w roli głównej. W sumie Autobotów jest tu 5-6 a Deceptikonów tylko trochę więcej. Oczywiście, akcja jest wartka, pełna wybuchów i efektów specjalnych - niemniej byłem opisywanym faktem nieco zaskoczony - spodziewałem się wielkiego, międzygalaktycznego konfliktu. Ale tak czy siak, ogromne roboty sieją wokół siebie zniszczenie tak ogromne, że większa ich ilość obróciłaby naszą planetkę w proch. Czytaj dalej »

Kategorie: Film, Kultura | 12 Komentarze/y »

Podoba mi się!

Google zmienia logo?

sierpień 13th, 2007, Paweł Opydo

Czasem mam wrażenie, że Google strasznie lubi testować swoje nowości na “żywym organizmie” witryny. Dokładnie tak było, kiedy testowali umieszczenie obrazkowego logo Google na reklamach AdSense (wcześniej był to zwyczajny napis). Jeszcze na długo przed oficjalnym uruchomieniem tej funkcji, raz na jakiś czas na chwilkę zamiast arialowego napisu “Google” widzieliśmy logo w gif.

Powód tego może być bardzo prosty - po tamtych “testach” wiele blogów rozpisywało się na temat tego, jak firma z Mountain View poradzi sobie z dostosowaniem obrazka z logo do tysięcy kombinacji kolorów tła. I Google miało reklamę wirusową za darmo.

Piszę o tym wszystkim w związku z tym, co widzicie u góry tekstu (i na screenie, widocznym po kliknięciu w obrazek). Oto dziś, przez bardzo krótką chwilę, anglojęzyczna wersja Google była widoczna z innym logo. Po ponownym wczytaniu strony wszystko wróciło do normy. Czytaj dalej »

Kategorie: Technika | 19 Komentarze/y »

Podoba mi się!

Rozmyślania o przyszłości Sieci

sierpień 8th, 2007, Paweł Opydo

Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem “przelania na papier” moich przemyśleń na temat przyszłości Sieci. Wreszcie taka chwila nastąpiła, więc zacznę na wzór Hitchcocka - od czegoś mocnego. Tak więc - ogłaszam wszem i wobec - nie będzie rewolucji Web 3.0. Nie będzie też rewolucji Web 4.0. Ba - nie było nawet rewolucji Web 2.0 - w Internecie po prostu nie ma miejsca na rewolucje.

Zaraz, zaraz - jak to “nie było rewolucji Web 2.0″ skoro wszyscy naokoło już od dłuższego czasu trąbią, jakie to Web 2.0 jest wspaniałe i cudowne? To bardzo proste. W2.0 nie jest rewolucją, tylko powolną i nieuniknioną ewolucją, a sama nazwa tego nurtu jest po prostu określeniem marketingowym. Ktoś wyniuchał, że można zbić majątek na “nowej jakości internetu”, a tak naprawdę nie jest to nic nowego.

Internet rozwija się sam, według potrzeb użytkowników. Nikt nie kieruje jego rozwojem, i nie można analizować przyszłości Sieci tak jak to robi wielu publicystów - czyli “byłoby wspaniale, gdyby było tak…”. Rozwój internetu to powolna i stopniowa ewolucja, która do tego się nie cofa. Więc to, że jakiś tam specjalista stwierdzi, że idea Web 2.0 (czyli content tworzony przez użytkowników) jest niepraktyczna, broń Boże nie oznacza, że nagle zabronimy “zwykłym” użytkownikom tworzenia treści w Sieci i zostawimy to specjalistom. Czytaj dalej »

Kategorie: Kultura, Technika | 16 Komentarze/y »

Podoba mi się!

Anegdoty tramwajowe

sierpień 2nd, 2007, Paweł Opydo

Od pewnego czasu często korzystam z usług krakowskiej komunikacji miejskiej, głównie tramwajowej. To tu, to tam - trasy raz dłuższe, raz krótsze. Ale co ciekawe, jazda tramwajem wcale nie musi być nudna. Przekrój ludzi, których spotykam w podróży jest niemożliwy do ogarnięcia, a ilość zabawnych sytuacji zaskakująca. Od jakiegoś czasu przymierzałem się do spisania kilku zabawnych historii, które spotkały mnie w środkach komunikacji miejskiej.

Najbardziej zwariowana sytuacja spotkała mnie w okresie świątecznym zeszłego roku. Wracamy sobie z kumplem w kierunku centrum Krakowa, po załatwieniach w Nowej Hucie. Pora wczesna, więc prawie że śpimy na wygodnych fotelach. W pewnym momencie wchodzi pan z wielką reklamówką, i mówi głośno:

Pan z siatką - Uwaga na jaja! Bo w siatce mam!

Tramwaj powoli rusza, a na powyższą wypowiedź reaguje siedząca nieopodal pani w średnim wieku:

Pani - Kiedyś wszedł taki, i powiedział “uwaga na jaja, bo mam gwoździe w siatce”.

Kilka osób się zaśmiało, ogólnie świąteczne klimaty. I w tym momencie wywiązuje się dialog pomiędzy rzeczoną panią, a jeszcze innym panem, który siedział za nią:

Pan - Dobrześ mu pani powiedziała, pedałowi jednemu.
Pani - No proszę pana, ja tak tego człowieka nie nazwałam.
Pan - No ale prosze pani. Jak chłop sobie nabije jaja na gwoździe, i je straci, to co z niego zostaje? Taki chłop bez jaj. Pedał, nie?
Pani - No nie wiem…
Pan - Ja ostatnio byłem karpie kupować. I taki młodzieniec sprzedał mi tanio, to ja mowie, że porządny chłop jest, i kobita ma z niego pewno pociechę. A on się czerwony robi, i mi mówi, że “on jest inny”. To ja się pytam, jak inny? Co to za chłop, żeby z drugim chłopem… Co to się dzieje z tą młodzieżą naszą?!

Tramwaj zatrzymuje się na przystanku, pani wstaje, żeby wysiąść. Przeciskając się do drzwi mija mnie i kolegę (siedzieliśmy twarzami do środka wagonu). Klepiąc kolegę po policzku (sic!) mówi:

Pani - Aaaa, niech pan zobaczy, jest też porządna młodzież…

Kolega nie wie jak zareagować, a że do tego zaspany, to trochę go wgięło. Pani widocznie źle zinterpretowała jego zmęczoną twarz, bo zaraz rzekła:

Pani - Ale widzę, że chyba jacyś znarkotyzowani… To ja może się odsunę, bo zaraz będzie, że jakieś molestowanie…

I wysiadła. My z kolegą patrzymy na siebie, i wybuchamy śmiechem. Czego to ludzie nie wymyślą. Zapamiętam tę akcję do końca życia… Czytaj dalej »

Kategorie: Kultura | 4 Komentarze/y »

« Poprzednie wpisy


Partnerzy Szukaj RSS  
Partnerzy Szukaj RSS