| |
|
 |

maj 28th, 2007,
Paweł Opydo
WiÄ™kszość z Was pewnie orientuje siÄ™ o co chodzi w ostatnio nagÅ‚aÅ›nianej “aferze napisowej”, wiÄ™c nie bÄ™dÄ™ tÅ‚umaczyÅ‚. A jeÅ›li nie wiecie - wystarczy, że poszukacie w pierwszym lepszym serwisie informacyjnym, i zaraz bÄ™dziecie w tej sprawie ekspertami.
Mój krótki komentarz na ten temat: oczywiście, zgadzam się, że to była pokazówka. Że policja nie może poradzić sobie z chuliganami na ulicach, a zamyka ludzi tłumaczących napisy do filmów. Zgadzam się, że wtargnięcie do mieszkań tych ludzi i potraktowanie ich jak zbrodniarzy to skandal.
Spójrzmy jednak na sprawÄ™ z drugiej strony. Wiadomo - internauci oburzeni, wÅ‚amanie na stronÄ™ Policji… Tak, ale powiedzmy sobie szczerze - czy nie jest szczytem hipokryzji twierdzenie, że te napisy nie byÅ‚y niczym niezgodnym z prawem, i że w ogóle nie wiadomo o co chodzi tym policjantom? Zgadzam siÄ™ - tÅ‚umaczyli za darmo, nie mieli z tego korzyÅ›ci, możliwe nawet, że nie byÅ‚o podstaw prawnych do zatrzymania. Ale nie okÅ‚amujmy siÄ™ - wszystkie te pliki byÅ‚y pisane z myÅ›lÄ… o wykorzystaniu ich w pirackich kopiach filmów.
Wiadomo - ściąganie filmów i szybki dostęp do napisów jest wygodny. Ale wygoda nie usprawiedliwia łamania praw autorskich. Tłumacze nie mieli z tego prawdopodobnie żadnych korzyści, tłumaczyli dla społeczeństwa internautów - ok, ale robili napisy do nielegalnych filmów. Wypadałoby więc być na tyle szczerym, żeby oprócz krytykowania Policji przyznać, że ten medal ma dwie strony.
P.S. Przy poprzedniej notce ktoÅ› pytaÅ‚ o moje zdanie na temat bojkotu kin przy okazji “afery napisowej” - wiÄ™c odpowiadam. Nie bojkotuje - co wiÄ™cej, uważam to za zupeÅ‚nie nonsensowny pomysÅ‚. Mam nie iść do kina na dÅ‚ugo oczekiwany film, bo policja zrobiÅ‚a pokazówkÄ™ zamykajÄ…c tÅ‚umaczy filmów? Jaki to ma sens? JeÅ›li ktoÅ› mi to wytÅ‚umaczy, to może zmieniÄ™ zdanie.

Inne wpisy
|
|
Najpopularniejsze
|
Kategorie: Film, Kultura |
Fajnie zobaczyć jakieś odmienne zdanie. Ja to się tylko nie zgadzam z tym, że niby żadnych korzyści z tego nie mieli. A przychody z reklam i programów afiliacyjnych to co? Może niby serwer drogi? ;D
pozdrawiam [~]o
od konca - to tez taka pokazowka. zauwaz, ze pokazowka dosc ciekawa, jezeli akcja by wyszla. ogolnie do akcji dolaczaja osoby dotkniete zamknieciem napisy.org - jak kogos to zupelnie nie dotyczylo, to i go nie obchodzilo. jezeli przez weekend okazaloby sie, ze obroty kin spadly np. po 60% to bylby to dowod, ze “straty tworcow” to iluzja - osoby, ktore ciagna filmy z internetu sa rowniez najwieksza grupa, ktora daje zarobic kinom.
bylo badanie ktoregos razu dosc niedawno i wyszlo np. ze osoby korzystajace z p2p do sciagania muzyki, jednoczesnie sa najwieksza/znaczaca grupa, ktora kupuje “legalnie” utwory.
co do 2 strony medalu. co rozumiesz przez “nielegalne filmy”? sciaganie mp3/filmow z internetu nie jest karalne - karalne jest udostepnianie. legalne jest wymienianie sie muzyka/filmami w ramach uzytku dozwolonego - m.in. w grupie znajomych. tak wiec czy uznasz, ze jest zasadne zamykanie wewnetrznego hub’a DC np. w akademiku? dla mnie to jest dozwolone uzycie - po cholere mam komus w sposob zupelnie legalny przegrac plyte i marnowac nosnik, jak moge mu i kilku innym osobom puscic to po kablu?
zauwaz, ze produkty chronione prawem autorskim sa jednymi z najlepszych biznesow:
- ochrona prawna jest lepsza od innych produktow
- zmuszasz klientow do zakupow w pakietach
- sprzedajesz im kota w worku
Obee:
shw: nie znam dokÅ‚adnie jakie sÄ… ramy dozwolonego użytku co do filmów, wiÄ™kszÄ… wiedzÄ™ mam w wypadku muzyki. Ale nieistotne akurat. “Nielegalne filmy” - oprócz tego, że ludzie udostÄ™pniajÄ… w Sieci obcym ludziom filmy, które kupili (co już nie jest użytkiem dozwolonym), to sÄ… filmy np. zgrywane z kin (zwykle przy współudziale wÅ‚aÅ›cicieli kina) etc.
Jeśli ktoś potrzebuje napisów do filmu, który ukazał się w naszym kraju z polskimi napisami - to nie dlatego, że ma od kumpla kopie, tylko dlatego, że ma kopię z innego źródła, bez napisów.
Afera z zamknięciem huba to już inna sprawa, tu akurat można założyć, że wysyłanie plików odbywało się w gronie znajomych. Zresztą, odcinanie netu ludziom zupełnie niezwiązanym ze sprawą to już skandal.
Niestety - kupując film, którego nie oglądałeś kupujesz kota w worku. Nie masz pewności, że będzie fajnie przetłumaczony. Może Ci się nie spodobać. Niemniej - na takiej samej zasadzie - ukradniemy baton ze sklepu, bo nie wiemy, czy nam zasmakuje?
“JeÅ›li ktoÅ› potrzebuje napisów do filmu, który ukazaÅ‚ siÄ™ w naszym kraju z polskimi napisami - to nie dlatego, że ma od kumpla kopie, tylko dlatego, że ma kopiÄ™ z innego źródÅ‚a, bez napisów.”
A wiesz, że jest wiele filmów poza naszym krajem i wiele jest bez polskich napisów?
Poza tym ktoÅ› może przez omyÅ‚kÄ™ kupić angielskÄ… wersjÄ™ jÄ™zykowÄ… i już nie mieć okazji wymienienia pÅ‚yty. Wtedy ma drugi raz kupować?? Napisy to zaÅ‚atwiajÄ…… OczywiÅ›cie “na legalu” tylko razem z filmami sÄ……
ak47:
A myslisz że zamkniecie napisów cos zmieni w sprawie piractwa? O tóż nie! To system jest nieodpowiedni i nie nadaje sie na dzisiejsze realia. A bojkot kin może potraktowałbyś jako swój protest wobec złych regulacji a nie widzieć w nim tylko wsciekłą zemstę złodziei. Chyba jesteś na tyle duzy aby poczekać jeszcze tydzień na swój ukochany filmik? W sumie wisi mi to czy napisy istnieja czy nie ale napewno nie powinno sie tak obsmarowywac tłumaczy. Mam nadzieje ze bedzie niska szkodliwość społeczna. Dostałem cynk że Policaj analizuje logi z napisy.org więc można się spodziewać nalotów na podejrzanych. A my i tak zanjdziemy sposób aby obejść zabezpieczenia lub stworzyc własne które będą chronić nas przestepców.
Trzeba zwalczać przyczyny ,a nie objawy.
Obee:
ak47 - a gdzie pisaÅ‚em, że popieram zamkniÄ™cie napisy.org, albo uważam, że to coÅ› zmieni w sprawie piractwa? Albo, że widzÄ™ w bojkocie kin “protest zÅ‚odziei”? Po prostu nie mam zamiaru oglÄ…dania filmu w kinie, żeby pokazać, że użytkownicy zasysajacy filmy z Sieci sÄ… dużą grupÄ… wÅ›ród klientów kin.
Co do Twojego pytania. Jestem na tyle duży, że mam w dupie takie zabawy, i nie mam ochoty czekać tydzień dłużej na film, dla jakichś idiotycznych celów. Jestem na tyle duży, że mam świadomość, że o ile właściciele kin nie czytają blogów, wykopa etc. to nawet nie wiedzą, że taka akcja jest - bo na pewno nie zauważyli nawet zmniejszenia obrotu kin.
Oprócz tego, że zamknęli napisy.org cały czas wisi jeszcze kilka serwisów z napisami, i znalezienie tłumaczeń do interesujących nas filmów nie stanowi problemu.
Zgadzam się, że należy ulepszać prawo, dążyć do zmniejszenia cen filmów i tak dalej - ale z drugiej strony, same wysokie ceny nie usprawiedliwiają piractwa.
Obee:
Mb>Bioz: oczywiście, masz rację. Są filmy kupione za granicą etc. Ale gdyby admini serwisów faktycznie mieli zamysł udostępniania napisów tylko do takich filmów, to nie byłoby wersji napisów dwupłytowych etc. ;)
Zresztą, nie ma się co oszukiwać. Ciężko powiedzieć jaki procent osób ściąga te napisy do oryginalnych filmów - ale zakładam, że raczej znikomy.
Hmm…
Ale zrozum, póki co u nas ściąganie filmów jest legalne.
Zatem pirackimi byłyby kupione np. na bazarze.
Aaale, z wiadomych przyczyn lepiej ściągnąć niż kupić taki szajs.
A co do strat wytwórni…
Powiedzmy, że mam dużo kasy. Ściągam sobie film. Podoba mi się to kupuję(ostatnio Starcrafta wreszcie kupiłem choć miałem cały czas pirata).
Ale jeÅ›li nie mam wcale kasy, to wydawca na mnie nie traci, bo przecież z powodów finansowych nie mogÄ™ być jego potencjalnym klientem…
Ajantis:
Problm w tym, że policja więcej sobie chyba problemów zrobiła uderzając w napisy, bo ten serwis był przyjazny każdemu.
A tak btw skandaliczna jest dla mnie reakcja “Partii” Piratów, która po 3 dniach od zamkniÄ™cia strony pokusiÅ‚a siÄ™ o drobnÄ… krytykÄ™ dziaÅ‚aÅ„ policji, a powinna larmo zrobić jakby mili caÅ‚y Internet zamknąć.
ziom:
Obee: “Niemniej - na takiej samej zasadzie - ukradniemy baton ze sklepu, bo nie wiemy, czy nam zasmakuje?”
O ile się orientuję, baton w wyniku zjedzenia podlega nieodwracalnej przemianie w energię i masę kałową.
W przypadku danych cyfrowych mamy możliwość wykonania kopii bezstratnej dla oryginału, nie jesteśmy w stanie wskazać negatywnego wpływu kopiowania na lifespan treści zawartych w tych danych. Jedynym efektem ubocznym jest inflacja informacji, czyli dewaluacja procesu jej pozyskania. Walka z tym zjawiskiem, którą prowadzą głównie jednostki, mające udział w zyskach z tytułu pośrednictwa w dystrybucji lub handlu informacją, jest sprzeczna z ideą sieci globalnej.
@ziom - nie chodzi tu o energię i masę kałową ;] Chodzi o to, że kradnąc baton pozbawiasz zysków z pracy jego producentów, pracowników fabryk etc. Identycznie robisz kopiując oprogramowanie - tylko, ze przeciętny człowiek uważa, że jeżeli może coś bez ryzyka skopiować, to jest to ok.
Wyobraź sobie, że chcąc skopiować płytę, musisz iść do sklepu, niezauważenie ściągnąć ją z półki, rozpakować, skopiować podręczną nagrywarką, i odłożyć. Efekt niby ten sam, ale dużo bardziej kojarzy się z kradzieżą, nieprawdaż?
Ale przeciętny Polak uważa, że jeżeli może coś zdobyć łatwo i bez ryzyka, to znaczy, że może - a nawet powinien tak robić. Bo jeśli zapłaciłby twórcom, to byłby frajerem.
To proste - producent X produkuje program, nagrywa płytę etc. - jest właścicielem produktu, i może za niego ustalić cenę jaką chce - ma do tego prawo. Więc jeśli np. gra Y kosztuje 100zł, a Ty ją sobie spiracisz, to pozbawiasz pana X tych 100zł. Z tego powodu producenci podwyższają ceny, a dzieci neo płaczą, że gry są drogie i rodzice pieniążków nie dają. A rodzice wolą dać 20zł i nauczyć dziecko kraść, niż dać 80 i pokazać, że trzeba szanować prawo autorskie, także w przypadku własności intelektualnej.
Napisz komentarz