Archiwum dla miesiaca: maj, 2007


Podoba mi się!

Jak to było z tą WP, czyli o moim rozstaniu z Imperium Gier

maj 29th, 2007, Paweł Opydo

00a37e451d0f7f1d.pngZgodnie z obietnicą - w tej notce opiszę jak wyglądała moja “przygoda” z Wirtualną Polską, dlaczego odszedłem, i dlaczego mam niemiłe wspomnienia w związku z tą, krótkotrwałą dla mnie, pracą.

Powód mojej rezygnacji ze stanowiska w serwisie Imperium Gier był bardzo prosty - udało mi się znaleźć pracę w Interii, na dużo lepszych warunkach. Nie rezygnowałem z powodu żadnych kłótni, sporów, ani złych warunków pracy - po prostu niedługo po moim zatrudnieniu w WP przyszło zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, która zaowocowało pracą w konkurencyjnym portalu.

Jak wyglądała praca w WP? Przyznać muszę, że klimat wśród redaktorów był OK. Gorzej z warunkami - pisanie 10 newsów dziennie może nie stanowi ogromnego problemu, ale jak tak pomyśleć - dwóch redaktorów, 20 newsów dziennie - w miesiącu wychodzi 600 newsów. Uwierzcie - ciężko pisać o każdym pierdole, zwłaszcza, że nie na każdej grze człowiek się zna i nie w każdej się orientuje. Czytaj dalej »

Kategorie: Film, Kultura | 11 Komentarze/y »

Podoba mi się!

Druga strona medalu, czyli o aferze napisowej

maj 28th, 2007, Paweł Opydo

cc.JPGWiększość z Was pewnie orientuje się o co chodzi w ostatnio nagłaśnianej “aferze napisowej”, więc nie będę tłumaczył. A jeśli nie wiecie - wystarczy, że poszukacie w pierwszym lepszym serwisie informacyjnym, i zaraz będziecie w tej sprawie ekspertami.

Mój krótki komentarz na ten temat: oczywiście, zgadzam się, że to była pokazówka. Że policja nie może poradzić sobie z chuliganami na ulicach, a zamyka ludzi tłumaczących napisy do filmów. Zgadzam się, że wtargnięcie do mieszkań tych ludzi i potraktowanie ich jak zbrodniarzy to skandal.

Spójrzmy jednak na sprawę z drugiej strony. Wiadomo - internauci oburzeni, włamanie na stronę Policji… Tak, ale powiedzmy sobie szczerze - czy nie jest szczytem hipokryzji twierdzenie, że te napisy nie były niczym niezgodnym z prawem, i że w ogóle nie wiadomo o co chodzi tym policjantom? Zgadzam się - tłumaczyli za darmo, nie mieli z tego korzyści, możliwe nawet, że nie było podstaw prawnych do zatrzymania. Ale nie okłamujmy się - wszystkie te pliki były pisane z myślą o wykorzystaniu ich w pirackich kopiach filmów. Czytaj dalej »

Kategorie: Film, Kultura | 11 Komentarze/y »

Podoba mi się!

“Piraci z Karaibów: Na krańcu świata” - recenzja

maj 26th, 2007, Paweł Opydo

71472682.jpgNa początek od razu zaznaczam, że nie lubię pisać o filmach nie mówiąc o czym piszę - to znaczy bez spoilerów. Stąd - tekst mogą czytać tylko ludzie, którzy już widzieli Piratów z Karaibów: Na krańcu świata, albo osoby, którym poznanie zakończenia nie przeszkadza.

Moje przemyślenia na temat filmu - na pewno wrażenie końcowe jest lepsze niż po drugiej części. Ba, twórcy chyba czytali moją recenzje, bo to co mnie najbardziej denerwowało zostało usunięte. Mówię mianowicie o rozpoczynaniu niezliczonej ilości wątków i ich nie kończenie.

W trzeciej części serii tak naprawdę prawie wszystkie wątki znajdują ujście, a jednocześnie koniec pokazuje, że możemy spodziewać się kolejnych filmów. Jack kończy jak zaczął - znów porzucony przez załogę, w małej łódce - ale za to z mapą do Źródła Życia.

Zupełnie odwrotnie oceniam zakończenie wątku Elizabeth i Willa. Po zniszczeniu Davy Jonesa, Will - żeby przeżyć - przejmuje jego misję. Staje się nieśmiertelny, ale musi - jako kapitan Latającego Holendra - przewozić ludzi umarłych na morzu w zaświaty. Nie, całe szczęście nie wygląda jak ośmiornica - to, jak się okazało, było karą za niewypełnianie misji przez Jonesa. Za to kruczek w umowie jest taki, że może dobić do lądu raz na 10 lat, na jeden dzień, żeby móc się spotkać z ukochaną. Czytaj dalej »

Kategorie: Film, Kultura | 12 Komentarze/y »


Partnerzy Szukaj RSS  
Partnerzy Szukaj RSS